Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny
Strona główna · Noclegi · Artykuły · Wydarzenia · Fotogaleria · Do pobrania · Linki · ForumCzerwiec 27 2017
Menu
Strona główna
Karpaty Wschodnie
Informacje praktyczne
Artykuły
Wydarzenia
Fotogaleria
Do pobrania
Linki
Forum
Kontakt
Szukaj
Ostatnie Artykuły
Karpaty Wschodnie Ja...
Album fotograficzny ...
Geologiczna podróż p...
Konserwacja szlaków ...
Mapa Czarnohora dla ...
Użański Park Narodow...
Szlaki turystyczne w...
Użański Park Narodowy
Huculska Izba Muzeal...
Czarnohora i Karpaty...
Akcja Świdowiec
III Karpacka Biesiad...
Ankieta
Czy popierasz inicjatywę znakowania szlaków w ukraińskich Karpatach?

Tak

Nie

Nie mam zdania

Losowe zdjęcie
Dywany jagodzin
Dywany jagodzin
Połonina Borżawa
Ratownictwo
Ratownictwo
Pogoda w Czarnohorze
Szlaki
Facebook
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny > Karpaty Wschodnie > Zlot miłośników Karpat Wschodnich.
    
 Nazwa Użytkownika Zapamiętaj
 Hasło  
Zobacz Temat
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny | Karpaty Wschodnie | Zlot miłośników Karpat Wschodnich.
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Autor Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 01-12-2009 10:34
Szkoda że na spotkaniu dyskusja nie była kontynuowana, wyglądało na to, że miała szansę przekształcić się w poważną dyskusję. Niestety nie było mi dane dojść powtórnie do głosu, a wydaje mi się że pewne moje wypowiedzi zostały źle zrozumiane, zwłaszcza przez Wasyla.
Wobec tego uzupełniam to co chciałam powiedzieć.

W pełni rozumiem troskę Wasyla o swoich rodaków i jego chęć poprawy ich bytu. Zrównoważona agroturystyka jest tu ogromną szansą. Jednak w ciągu przedsięwzięć jakie trzeba byłoby podjąć - to akurat znakowanie szlaków jest może na ósmym a może na dziesiątym miejscu i nie ma wg mnie znaczenia zasadniczego.

Najważniejsze wg mnie jest zbudowanie dróg. Co z tego ze wokół Osmołody będzie świetna sieć szlaków, skoro droga będzie taka jaka jest i jaką wszyscy znamy. Wtedy pojawią się tam wyłącznie pasjonaci tacy jak my (i którym szlaki i tak nie są potrzebna a nawet przeszkadzają smiley ), "normalni" turyści na jakich liczy Wasyl i jemu podobni społecznicy raczej tam nie dotrą. To samo dotyczy miejscowości takich jak Dziembronia, Szybene itd.

Druga sprawa, która może przyciągnąć turystów - eksponowanie przez mieszkających tam ludzi własnej na prawdę unikalnej kultury. Tu akurat porównać można rejon Osmołody z Żabiem i okolicą. W najbliższych okolicach Żabiego, mimo że w górach nie powstają nowe szlaki turystyczne (z wyjątkiem Kostrzycy, ale na wielkie szczęście dla mnie nikt nie wpadł jeszcze na to aby wyznakować drogę na Pisany Kamień lub Grahit) to jest coraz więcej gospodarstw agroturystycznych bo ludzie zorientowali się że można z tego żyć i że mają do pokazania coś naprawdę unikalnego - swoją huculską kulturę.

Nie wiem jak to wygląda na Zakarpaciu, bo akurat tam nie byłam.
Ale z wypowiedzi Ivo Dokoupila wynika że taką drogą podążają też on i jego wolontariusze oraz podopieczni w rumuńskim Banacie. Sama od razu mam chęć w ten Banat pojechać nie tylko ze względu na "palinkę" smiley Interesują mnie piękne drewniane domy, ciągle trwający wypas owiec, tradycyjne jedzenie.

Trzecia sprawa - komfort.
Co tu dużo gadać, "normalni" turyści nie przyjadą jak nie będzie w domu łazienki i spłukiwanego kibelka. Do wygódki za krzakiem to też chodzą tylko pasjonaci (jednak jak mam wybierać to ja też wolę kibelek spłukiwany). W centrum Huculszczyzny też to już dość dawno zauważono, ale w Osmołodzie tylko Julia i Wiktor posiadają odpowiednie sanitariaty (i oni akurat na brak turystów nie narzekają). Być może teraz to się zmieniło (byłam tam ostatnio w roku 2007).

Zawsze wśród ludzi na każdej wsi będzie grupa, która się postara o większy komfort w swoim domu, nawet zaryzykuje i weźmie kredyt na remont, lub pożyczy od rodziny i będzie grupa, której tak naprawdę nic nie pomoże, bo każdą kasę przepiją.

Ja jako osoba współpracująca z biurem podróży "Wierchy" sama planuję miejsca noclegu i trasy, przywożę ludzi, pokazuję im góry. Sama wymyślam takie miejsca, aby było chociaż minimum wygód (i można się było raz na dwa dni wykąpać), a jednocześnie nie było za drogo. Na szlaki w górach w ogóle nie zwracam uwagi, bo potrafię sobie poradzić bez nich.
Za to fajnie jest jak na miejscu w gospodarstwie można kupić jedzenie regionalnej kuchni.
Oczywiście te moje grupy to mała kropelka w morzu, jest tego może 15 może 25 osób rocznie.
Byłam już u p. Chudiaków w Osmołodzie, u p. Koszeliuka w Dziembroni, u Wasyla w Szybenem (ich hotelik niestety zabrała woda) i w paru innych miejscach. Zawsze mi bardzo zależy aby z kwaterodawcą wcześniej można było się porozumieć Internetem lub telefonicznie aby zarezerwować miejsca. Dobrze jak mają stronę w Internecie aby można było obejrzeć zdjęcia.
Tak wydaje mi się że to są główne sprawy na które zwraca uwagę turysta zainteresowany tym rejonem a nie akurat na szlaki.

Być może na dalszym etapie potrzebne będą szlaki spacerowe aby można było wyjść ze wsi na krótką 3-4 godzinną wycieczkę do najbliższego szałasu na hali i tam zakupić sery. Ale baca powinien wtedy być ubrany w piękny strój huculski smiley I pewnie wtedy sam będzie się starał o to aby szlak przechodził obok jego szałasu. Tak np. jest w okolicach Zawoi.

Przygotowanie sieci szlaków wymaga podejścia systemowego i super ze się za to ktoś (to jest Wasyl) wziął. Jednak pewne rejony gór, takie najmniej dostępne jak np. Czywczyny powinny moim zdaniem pozostać bez nich, aby miłośnicy dzikiej przyrody nie musieli jeździć aż nad Bajkał lub na północny Ural.

Okolica Osmołody już wg mnie "przepadła" przynajmniej dla mnie. Pojadę tam jeszcze pewnie raz, bo bardzo chcę wejść na Arszycę i na Mołodę, ale potem to już za bardzo nie mam czego szukać po raz kolejny w tym samym miejscu.

Tamtejsi mieszkańcy muszą liczyć na kogoś nowego, a kto z bardziej "wygodnych" turystów tam przyjedzie jeśli droga będzie taka jaka jest ?
Żadne szlaki nie pomogą.

Natomiast do Żabiego i jego okolic pewnie jeszcze przyjadę nie raz, bo interesuje mnie tamtejsza kultura i np. lubię robić zdjęcia starych drewnianych domów, które jeszcze gdzieniegdzie można spotkać w górach.
Ciekawe kiedy tamtejsi mieszkańcy się zorientują co tracą nie dbając o takie domy, lub rozbierając je. Kiedy docenią to co wspaniałego posiadają. To jest moim zdaniem znacznie poważniejszy problem niż znakowanie szlaków.

Całkiem osobny temat to ratownictwo górskie, turystyka zimowa, ale o tym może potem.

Pozdrowienia

Basia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 02-12-2009 17:32
z dwojga zlego wole juz zeby znakowali szlaki niz remontowali drogi...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 02-12-2009 19:25
buba napisał/a:
z dwojga zlego wole juz zeby znakowali szlaki niz remontowali drogi...


Nie zgadzam się z Tobą.
Pomyśl że ktoś w Osmołodzie poważnie zachoruje. Jak karetka do tej Osmołody dojedzie ?

Pewnie że można napisać, że cały czas była taka droga i nikomu nie przeszkadzało.

No ale do licha oni też żyją w XXI wieku i chcą mieć chociaż minimalny standard życia.
Jak byłam w roku 2007 w Osmołodzie to akurat przyjechał tam Juszczenko (nie chciał nas zabrać na stopa, a staliśmy na szosie i machali).

Głównym postulatem mieszkańców była budowa drogi.
A potem przyszła powódź w roku 2008 i zrobiło się znacznie gorzej.

Ale powodzie znowu są skutkiem rabunkowego wyrębu lasów.

B.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 02-12-2009 21:34
Przypuszczam że to żart
"Ale baca powinien wtedy być ubrany w piękny strój huculski smiley"
w końcu Karpaty to nie cepelia.

Z tego co usłyszałem Wasyl działa w ramach fundacji. Fundacja jakiś tam skromny budżet posiada.
Zastanawiam się na ile jest możliwe skierowanie tych środków na budowę choć paru schronów turystycznych, o których wzmiankowano i odśmiecanie Karpat. W takim zbożnym celu chętnie bym pomógł.
Padła liczba 500 km szlaków, to dużo i naprawdę wystarczy.

Edytowane przez TP dnia 02-12-2009 21:38
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 03-12-2009 07:52
TP napisał/a:
Przypuszczam że to żart
"Ale baca powinien wtedy być ubrany w piękny strój huculski smiley"
w końcu Karpaty to nie cepelia.



Żart (przecież był "uśmieszek"smiley ale trochę gorzki.

Dlatego, że mieszkańcy Karpat liczą na przyjazd wielu turystów, z czego zwyczajnie mogliby czerpać zyski, aby u siebie na miejscu żyć godnie.

Przecież o tym cały czas mówili Wasyl, Alesz i inni.
Po to - aby przyjeżdżało więcej turystów znakuje się szlaki, buduje schrony itd.

Tylko dla nas (a przynajmniej dla mnie, bo piszę wyłącznie w swoim imieniu) Karpaty stracą autentyczność jaką jeszcze gdzieniegdzie zachowały.

Jesteśmy niestety po przeciwnych stronach barykady.
W pełni rozumiem dążenia miejscowych mieszkańców, ale mi osobiście jest żal.

Z drugiej strony lepiej aby powstała "cepelia" niż miały być wyrąbane lasy w dolinach Bystrzycy Nadwórniańskiej, Cisy i Czeremoszu.

B.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 03-12-2009 07:53
BasiaZ napisał/a:
[
Pomyśl że ktoś w Osmołodzie poważnie zachoruje. Jak karetka do tej Osmołody dojedzie ?



B.


jesli taka karetka jak kiedys zlapalam na stopa(na gorszej drodze) to wszedzie da rade:
http://picasaweb.google.pl/zabka.z.czuprynka/200806_UA_Polonina_Rowna_Jawornik#5217346919315987634

raczej problemem wydaje mi sie wiekszym jest ilosc dostepnych karetek i odleglosc do szpitali i punktow medycznej pomocy..
dziwne ze pieniadze zawsze sa wydawane na drogi, chodniki, szlaki a rzadko na np. poprawe uslug medycznych, szpitalnych czy np. nowe karetki i wiekszej ilosci.. u nas jest tak samo jak np. chodzi o kase z unii.. wiec te argumenty ze to niby dla dobra chorych to dla mnie "pic na wode"...

BasiaZ napisał/a:

Tylko dla nas (a przynajmniej dla mnie, bo piszę wyłącznie w swoim imieniu) Karpaty stracą autentyczność jaką jeszcze gdzieniegdzie zachowały.

Jesteśmy niestety po przeciwnych stronach barykady.
W pełni rozumiem dążenia miejscowych mieszkańców, ale mi osobiście jest żal.


no wlasnie... a czesto mam wrazenie ze turysci wypowiadaja sie nie w swoim imieniu tylko staraja sie byc adwokatami miejscowych...i dzialaja na wlasna zgube i niekorzysc..


Zastanawiam się na ile jest możliwe skierowanie tych środków na budowę choć paru schronów turystycznych, o których wzmiankowano i odśmiecanie Karpat. .


w takim czyms moglabym chetnie i bez wyrzutow sumienia pomoc smiley

[b]BasiaZ napisał/a:
[to akurat przyjechał tam Juszczenko (nie chciał nas zabrać na stopa, a staliśmy na szosie i machali).



B.


burak!!!!

Edytowane przez buba dnia 03-12-2009 08:46
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 03-12-2009 19:20
burak!!!!
Wstyd tak pisać o człowieku z którego inicjatywy ustawiono na Howerli przecudnej urody tryzub.smiley
Z tego co sobie przypominam to na gruzie ze słupków polsko-czeskiej przedwojennej granicy.

Niewiele pożytku z naszej dyskusji. Korzyści z wycinki drzew zawsze przewyższą mizerny dochód z ambitniejszej turystyki. Słowacy, Rumuni planują znaczne wycinki pod budowa wyciągów narciarskich. To daje znaczący dochód.
Wspierałbym tylko tam gdzie możliwe budowę schronów turystycznych, szczególnie takich z opalaną drewnem kuchenką. Zimą super sprawa odpocząć w czymś takim.

Edytowane przez TP dnia 03-12-2009 19:24
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
Petefijalkowski
Użytkownik

Postów: 424
Miejscowość: Poznań
Data rejestracji: 19.08.07
Dodane dnia 04-12-2009 08:22

Wspierałbym tylko tam gdzie możliwe budowę schronów turystycznych, szczególnie takich z opalaną drewnem kuchenką. Zimą super sprawa odpocząć w czymś takim.


oj tak.... P.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
Andrzej
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 46
Miejscowość: podkarpacie
Data rejestracji: 04.07.07
Dodane dnia 04-12-2009 19:08
Człowiek czuje się wolnym gdy ma możliwość wyboru. Znakowanie szlaków w dzikich terenach nie jest niczym złym, nawet jestem pełen uznania dla ludzi którzy to robią. Pod warunkiem, że będę mógł wybrać: iść szlakiem albo gdy mam ochotę na "wyrypę" idę tak jak mi w duszy zagra i nie muszę się obawiać że ktoś mnie zahaltuje i wlepi mandat, bo jestem poza szlakiem.
Pomysł budowy schronów turystycznych jest super. No bo co człowieka lepiej stawia na nogi niż gorąca herbata (+ coś tam) przy rozgrzanym piecyku smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 05-12-2009 08:07
"Człowiek czuje się wolnym gdy ma możliwość wyboru. Znakowanie szlaków w dzikich terenach nie jest niczym złym, nawet jestem pełen uznania dla ludzi którzy to robią. Pod warunkiem, że będę mógł wybrać: iść szlakiem albo gdy mam ochotę na "wyrypę" idę tak jak mi w duszy zagra"

To nie jest tak, szlaki prowadzone są najatrakcyjniejszym widokowo terenem i możliwie najmniej stromymi stokami. Czyli ludziom próbującym chodzić bez szlaków pozostaję tylko i wyłącznie przedzieranie się przez las stromo pod górkę i z górki. Ja czasem tak lubię, ale przecież nie wędruję dla sportowego wyżycia
.
Jest coś takiego jak konsensus - uzgadnianie stanowisk, dogadywanie się.
Nie zaobserwowałem w najmniejszym stopniu próby dogadania się z osobami nie lubiącymi szlaków, aby taki konsensus osiągnąć.
Przykładem jest postawa jednego z prelegentów spróbuję zacytować "nie podoba się, to możecie sobie chodzić trzy metry obok szlaku"
Dobrze że nie dodał i odpier... się.

Podkreślam; nie jestem przeciwnikiem wyznaczania szlaków. Jestem zwolennikiem kompromisu uwzględniającego również potrzeby mniejszości, czyli chodzących tak jak ja.
Są organizacje takie jak PTTK. Ładnie wygląda w rocznym sprawozdaniu - wytyczyliśmy tyle a tyle nowych szlaków, Nie ma już w Polsce górki przez którą by nie prowadził przynajmniej jeden szlak. Tak sama podejrzewam będzie niedługo również na Ukrainie. Dla mnie jest to smutne.

Edytowane przez TP dnia 05-12-2009 08:35
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
BasiaZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 05-12-2009 22:02

Przykładem jest postawa jednego z prelegentów spróbuję zacytować "nie podoba się, to możecie sobie chodzić trzy metry obok szlaku"
Dobrze że nie dodał i odpier... się.



O właśnie - mnie też dokładnie to samo zdanie bardzo uderzyło i zdenerwowało bo przecież to zupełnie nie o to chodzi.
Dla mnie największą przyjemnością w górach jest wyszukiwanie własnej drogi (drogi, a nie chaszcza).
Ot tak, stoję sobie na szczycie, patrzę na sąsiednie zbocze - i planuję - dalej pójdę sobie tym płajem, a potem tym grzbietem.

No i mam satysfakcję, kiedy trafiam tam gdzie chcę (zdarza się w 90 %) ;-)

Znakowanie szlaków mi tą przyjemność zabiera.

Jednak jak pisałam wyżej - rozumiem również racje Wasyla.
Trzeba znaleźć consensus.

B.

Edytowane przez BasiaZ dnia 05-12-2009 22:03
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
Andrzej
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 46
Miejscowość: podkarpacie
Data rejestracji: 04.07.07
Dodane dnia 06-12-2009 10:24
Pewnie mało kto pamięta, ale podobne dyskusje przewijały się odnośnie naszych Bieszczad. W czasach gdy Bieszczady były niezagospodarowane i nieco dzikie pojawiła się ciekawa koncepcja. W skrócie miało wyglądać to tak. Na obszarze obejmującym teren od Bieszczad Wysokich po Otryt na północy i Terkę-Komańczę-Jabłonki na zachodzie miał powstać rezerwat turystyczny. Kluczowe założenia projektu to:
- zakaz wjazdu samochodów na ten obszar
- brak szlaków turystycznych
- biwakowanie dozwolone w dowolnym miejscu (z wyjątkiem rezerwatów ścisłych)
- baza turystyczna: tylko prymitywne schrony, nieliczne schroniska, bazy studenckie
Krótko mówiąc miała to być enklawa zarezerwowana dla kochających górski wędrówki i dziką przyrodę. Dla tych którym wystarczy kawałek gleby aby rozłożyć koc i rozpalić ognisko a niestraszne, że do sklepu 20 km i może się okazać, że i tak zamknięty.
Pomysł przepadł. wielka szkoda...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 06-12-2009 14:27
Ja pamiętam. Cywilizacyjnie nie dojrzeliśmy do takich koncepcji, Ukraińcy również. Pozostaje nam droga Skandynawia. Może rosyjska Karelia, tylko że oba te obszary daleko.

Dorzucam zdjęcie aby łatwiej było dotrwać do zimy


Edytowane przez TP dnia 06-12-2009 14:40
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 07-12-2009 10:27
TP napisał/a:

To nie jest tak, szlaki prowadzone są najatrakcyjniejszym widokowo terenem i możliwie najmniej stromymi stokami. Czyli ludziom próbującym chodzić bez szlaków pozostaję tylko i wyłącznie przedzieranie się przez las stromo pod górkę i z górki. Ja czasem tak lubię, ale przecież nie wędruję dla sportowego wyżycia
.
Jest coś takiego jak konsensus - uzgadnianie stanowisk, dogadywanie się.
Nie zaobserwowałem w najmniejszym stopniu próby dogadania się z osobami nie lubiącymi szlaków, aby taki konsensus osiągnąć.
Przykładem jest postawa jednego z prelegentów spróbuję zacytować "nie podoba się, to możecie sobie chodzić trzy metry obok szlaku"
Dobrze że nie dodał i odpier... się.

Podkreślam; nie jestem przeciwnikiem wyznaczania szlaków. Jestem zwolennikiem kompromisu uwzględniającego również potrzeby mniejszości, czyli chodzących tak jak ja.
Są organizacje takie jak PTTK. Ładnie wygląda w rocznym sprawozdaniu - wytyczyliśmy tyle a tyle nowych szlaków, Nie ma już w Polsce górki przez którą by nie prowadził przynajmniej jeden szlak. Tak sama podejrzewam będzie niedługo również na Ukrainie. Dla mnie jest to smutne.


doladnie.. super to napisales.. niechby sobie byly gdzieniegdzie szlaki- dla tych ktorzy je lubia , ale niechby pozostaly miejsca gdzie tych szlakow nie ma.. w polsce juz nie ma takich miejsc.. na ukrainie tez niedlugo nie bedzie..

mozna by sie dogadac- robimy siec szlakow np. na czarnohorze i swidowcu, a gorgany zostawiamy bez..albo na odwrot.. byly wogole takie rozmowy?? aby zadowolic obie strony? chyba nie...po co wogole dyskutowac skoro oni i tak zrobia co uwazaja?

problem jest wlasnie taki ze oni sie z nami wogole nie licza.. nie traktuja jak rownego partnera w dyskusji czy podejmowaniu kompromisowych decyzji...wiec niby dlaczego my sie mamy liczyc z nimi?? dlaczego oni maja miec wieksze prawo do tych gor niz my? powinny ruszyc grupy antyznakarzy ktorzy te szlaki zamalowuja a tablice zakopuja.. oni nas maja w d... - i my miejmy ich.. nie chca dyskutowac - ich sprawa..

na miedzyrzeckim zespole bunkrow od lat trwa "wojna kratowa" - jedni kratuja wejscia do podziemi- inni te kraty wycinaja.. tam tez nikt nie liczyl sie ze zdaniem milosnikow bunkrow, tylko jedna strona podjela "jedyna wlasciwa decyzje" jak na razie tam jest remis.. tu powinno byc podobnie..

Andrzej napisał/a:
Pewnie mało kto pamięta, ale podobne dyskusje przewijały się odnośnie naszych Bieszczad. W czasach gdy Bieszczady były niezagospodarowane i nieco dzikie pojawiła się ciekawa koncepcja. W skrócie miało wyglądać to tak. Na obszarze obejmującym teren od Bieszczad Wysokich po Otryt na północy i Terkę-Komańczę-Jabłonki na zachodzie miał powstać rezerwat turystyczny. Kluczowe założenia projektu to:
- zakaz wjazdu samochodów na ten obszar
- brak szlaków turystycznych
- biwakowanie dozwolone w dowolnym miejscu (z wyjątkiem rezerwatów ścisłych)
- baza turystyczna: tylko prymitywne schrony, nieliczne schroniska, bazy studenckie
Krótko mówiąc miała to być enklawa zarezerwowana dla kochających górski wędrówki i dziką przyrodę. Dla tych którym wystarczy kawałek gleby aby rozłożyć koc i rozpalić ognisko a niestraszne, że do sklepu 20 km i może się okazać, że i tak zamknięty.
Pomysł przepadł. wielka szkoda...


szkoda ze nie przeszlo... wtedy by sobie mogli reszte polskich gor zabudowac wyciagami, hotelami i wszelakim innym syfem dla milosnikow lunaparku i wygodnego miejskiego zycia na szczytach.. i byloby sprawiedliwie.. bo kazdy mglby wybrac os dla siebie...

Edytowane przez buba dnia 07-12-2009 12:55
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
machoney
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Miejscowość: Krosno
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 07-12-2009 14:01
TP napisał/a:
Są organizacje takie jak PTTK. Ładnie wygląda w rocznym sprawozdaniu - wytyczyliśmy tyle a tyle nowych szlaków, Nie ma już w Polsce górki przez którą by nie prowadził przynajmniej jeden szlak. Tak sama podejrzewam będzie niedługo również na Ukrainie. Dla mnie jest to smutne.

A ja znam takie górki smiley i to widokowe smiley

Szlaków przybywa w zastraszającym tempie, co zauważyłem na przykładzie dwóch uzdrowisk: Iwonicza Zdroju i Rymanowa Zdroju.

W sumie niech kuracjusze też coś mają oprócz dancingu i masażu smiley no ale wypadałoby te szlaki / ścieżki robić wraz z jakimiś normami: kolor, rozmiar... a nie takie cuda w kolorze nijakim i że aż razi...





No chyba, że takie znaki to norma ale może jakiś znakarz coś powie smiley


1371410 www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
Andrzej
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 46
Miejscowość: podkarpacie
Data rejestracji: 04.07.07
Dodane dnia 07-12-2009 16:46
buba napisał/a:
...problem jest wlasnie taki ze oni sie z nami wogole nie licza.. nie traktuja jak rownego partnera w dyskusji czy podejmowaniu kompromisowych decyzji...wiec niby dlaczego my sie mamy liczyc z nimi?? dlaczego oni maja miec wieksze prawo do tych gor niz my? powinny ruszyc grupy antyznakarzy ktorzy te szlaki zamalowuja a tablice zakopuja.. oni nas maja w d... - i my miejmy ich.. nie chca dyskutowac - ich sprawa...


Nie miałem okazji przyjrzeć się z bliska (bo bliżej mi do tych co nie chcą szlaków), ale mam takie wyobrażenie, ze znakarze to ludzie z misją. W tym wypadku jest to rodzaj misji cywilizacyjnej. Dzięki ich poświęceniu dzikie, nieokiełzane pustkowia, góry, etc. zostają naznaczone rozumnym działaniem człowieka.
Poczucie misji w umyśle wiąże się z ograniczeniem świadomości. Przez to nie słuchają, nie dopuszczają argumentów prezentujących inne punkty widzenie (w tym wypadku nie znakować, pozostawić góry dzikimi), nawet gorzej - każdy przejaw oporu utwierdza ich w przekonaniu, że misja jest słuszna i tym bardziej trzeba ją realizować (znakować ile się da !!!).
Trudno uogólniać ale sadzę, że cały ten bałagan w głowie, bazuje na problemach z samooceną i może też brakiem samoakceptacji.
Dla mnie ktoś kto kocha góry i przyrodę wędrując stara się jak najmniej ingerować, pozostawiać śladów (nie wspomnę o śmieciach). Znakarz stara się zostawić znak wyraźny i trwały.
Czyżby poczucie misji może być silniejsze niż poczucie piękna...?
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 07-12-2009 17:13
Andrzej napisał/a:
[Znakarz stara się zostawić znak wyraźny i trwały.
?


taaak... to krok dalej niz wyryc na drzewie czy stole "bylem tu, siwy z gdanska".. ale taki wyczyn to dla wiekszosci wandalizm..

ale jak juz pisalam na innym forum
wandalizm to widac rzecz wzgledna.. jak ktos postawi w dolinie stara pralke, kanape czy kopczyk gruzu to wandal- jak postawi tablice z zyciorysem swietej kunegundy czy cyklu rozmnazania padalca - to juz nie... jak ktos namaluje na drzewie, murze, zabytku serce i napisze "kocham jolke" to wandal- jak wymaluje kolorowe paski- to ma spoleczne przyzwolenie.. i moze dorobic do tego misje i czuc sie wielkim pionierem ktory cywilizuje zlowrogie ludziom pustkowie smiley

Andrzej napisał/a:
[
Dla mnie ktoś kto kocha góry i przyrodę wędrując stara się jak najmniej ingerować, pozostawiać śladów (nie wspomnę o śmieciach).


no wlasnie..podobaja ci sie dzikie bezszlakowe gory ukrainy- to po nich wedruj i sie ciesz tym co masz... nie podoba ci sie tam? przeciez nikt cie nie zmusza aby tam jechac..to jedz w tatry, beskidy czy alpy gdzie szlakow bedziesz miec w cholere...

Andrzej napisał/a:
[ ale mam takie wyobrażenie, ze znakarze to ludzie z misją. W tym wypadku jest to rodzaj misji cywilizacyjnej. Dzięki ich poświęceniu dzikie, nieokiełzane pustkowia, góry, etc. zostają naznaczone rozumnym działaniem człowieka.
Poczucie misji w umyśle wiąże się z ograniczeniem świadomości. Przez to nie słuchają, nie dopuszczają argumentów prezentujących inne punkty widzenie (w tym wypadku nie znakować, pozostawić góry dzikimi), nawet gorzej - każdy przejaw oporu utwierdza ich w przekonaniu, że misja jest słuszna i tym bardziej trzeba ją realizować (znakować ile się da !!!).
\


tak..tacy fanatycy z misja sa najgorsi.. ci co szabla nawracali dzikie plemiona na jedyna sluszna wiare czy wyrzynali indian tez dzialali w koncu dla ich dobra! bo kazde dzialanie w imie postepu jest wlasciwe i godne pochwaly!

Andrzej napisał/a:

Czyżby poczucie misji może być silniejsze niż poczucie piękna...?


chyba tak... a najsmieszniejsze dla mnie jest to ze wiekszosc znakarzy to ludzie ktorzy nachodzili sie po bezszlakowej ukrainie, nacieszyli tymi gorami , twierdza ze jest tam pieknie a teraz chca ta radosc i mozliwosc wedrowek odebrac innym.. dklaczego?? w imie podbudowania wlasnej samooceny?

Edytowane przez buba dnia 07-12-2009 17:31
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
Jacek Wnuk
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 383
Miejscowość: Krosno
Data rejestracji: 02.05.07
Dodane dnia 07-12-2009 17:13
Temat nie jest prosty, dlatego większość wystąpień na II Biesiadzie dobrałem w taki sposób aby choć w pewnym stopniu poruszały temat szlaków.

Dariusz Dyląg poruszał temat "Filozofia dzikich gór" myślę, że określenie Karpat na terenie Ukrainy dzikimi górami może wzbudzić sporo kontrowersji.

Samo znakowanie szlaków nie wiąże się z budowaniem od podstaw szlaku, lecz wybranie jednej z wielu dróg czy ścieżek dawno już istniejących. Poza tym proszę zerknąć na literaturę i mapy z okresu międzywojennego ile było szlaków i ile schronisk. Również połoniny były pełne "chudoby" i pasterzy. Mieszkańcy tych gór żyli w pewnej symbiozie z naturą. Rodzaj turystyki w tamtych latach bliski był obecnie definiowanej "Turystyce przyjaznej środowisku"

Nie wiem czy wszyscy sobie zdają sprawę co to znaczy znakowanie szlaków w Karpatach Wschodnich, w praktyce wygląda to tak, że co jakiś czas znaczek gdzieś tam na drzewie a co kilka czy kilkanaście km słupek z tabliczką. W stosunku do dewastacji środowiska jaka jest tam realizowana nawet w najdzikszych Gorganach
http://www.karpatywschodnie.pl/news.php?readmore=86
wydaje się, że te szlaki są nie zauważalne...





3491368 jacek@karpatywschodnie.pl http://www.karpatywschodnie.pl/viewpage.php?page_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
buba
Użytkownik

Postów: 191
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 07-12-2009 17:18
Jacek Wnuk napisał/a:
W stosunku do dewastacji środowiska jaka jest tam realizowana nawet w najdzikszych Gorganach
http://www.karpatywschodnie.pl/news.php?readmore=86
wydaje się, że te szlaki są nie zauważalne...




dla mnie to nie jest argument... czy jesli inni kradna miliony to ja mam ci buchnac z portfela 20zl? na ogolnym tle bedzie niezauwazalne..

jesli kibole zdemolowali caly dworzec to ja bede niewinna jesli polamie jedna tylko lawke ?

Edytowane przez buba dnia 07-12-2009 17:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Głos w dyskusji o znakowaniu szlaków
TP
Użytkownik

Postów: 63
Data rejestracji: 27.09.09
Dodane dnia 07-12-2009 18:35
Jacek Wnuk napisał/a:
Poza tym proszę zerknąć na literaturę i mapy z okresu międzywojennego ile było szlaków i ile schronisk. Również połoniny były pełne "chudoby" i pasterzy. Mieszkańcy tych gór żyli w pewnej symbiozie z naturą. Rodzaj turystyki w tamtych latach bliski był obecnie definiowanej "Turystyce przyjaznej środowisku"


Piszesz nie na temat, co mają czasy z przed II Wojny Światowej do dzisiejszych. Nic.
Cofając się w czasie; dziś jest inaczej, przed rewolucją było inaczej a śmiesznie by było gdybym idąc Twoim śladem argumentował że kiedyś chodziły tam dinozaury i szlaków nie potrzebowały.

Co do "chudoby" i pasterzy ---- argumentujesz nie fer, sugerujesz że chodzący bez szlaków chcieliby widzieć Gorgany zupełnie bezludne.
Argument z wycinką drzew też bez sensu. Oczywiście wszyscy żałujemy że tak się dzieje, ale nie mamy na to wpływu. Może gdyby Ukraina była w UE byłaby jakaś możliwość działania..
Odtworzyliście jednak szlak prowadząc troszkę inaczej, więc o co chodzi?

Nie jest też Wasza działalność taka niezauważalna skoro wywołuje tyle sprzeciwu.

Edytowane przez TP dnia 07-12-2009 18:58
http://picasaweb.google.pl/tadekperek6 Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Skocz do Forum: