Czy nie uwazacie, ze juz najwyzszy czas uwzglednic w naszych relacjach i opisach z Karpat Wschodnich wyniki badan Tomasza Boruckiego?
T. Borucki, Krytyczna analiza karpackiego itinerarium Wincentego Pola 1833-1860, 'Wierchy' 2007 (73), wyd. Kraków 2009.
Kwerenda w bibliotekach naukowych i analiza dotychczas opublikowanych materiałów dotyczących Wincentego Pola daje niezwykle pogmatwany obraz dokonań słynnego literata i profesora pierwszej w Polsce a drugiej na świecie katedry geografii. W literaturze istnieją bardzo duże rozbieżności odnośnie ustalenia czasu trwania, terminów oraz tras, którymi Pol wędrował w Karpatach.
Okazuje sie, ze Wincenty Pol nigdy nie byl na slynnych Rozrogach Wincentego Pola. Już w 1889 r. wychwycił to Hugo Zapałowicz pisząc: (...) popuszcza Pol w znanych swych Obrazach najwięcej wodze fantazji, mówiąc właśnie o tych stronach, w których zresztą widocznie nigdy nie był, a poznał je tylko z opowiadania (H. Zapałowicz, Roślinna szata Gór Pokucko-Marmaroskich, 'Sprawozdania Komisji Fizjograficznej Akademii Umiejętności', t 24, Kraków 1889, s. 83).
Pewne kontrowersje istnieja takze odnosnie wyjścia na Popadię w Gorganach (na ktorej - na szczescie - jednak byl), które datowane jest raz na rok 1840, a innym razem na 1841. Problemy z datacją wynikają zapewne z faktu utraty przez Pola notatek, zeszytów i rękopisów podczas rabacji chłopskiej z 22 lutego 1846 r. Niemniej zachowana do dzisiaj i opublikowana twórczość epistolarna autora Pieśni o ziemi naszej oraz zapiski pozostałych uczestników pozwalają w miarę ściśle odtworzyć trasę jego karpackich wędrówek.
Uczestnikiem wyprawy na Popadię był Hiacynt Jan Kanty Łobarzewski , znany już wtedy botanik i późniejszy dyrektor lwowskiego Ogrodu Botanicznego.
W liście Pola do żony (List III) dostajemy informację, że Łobarzewski już wcześniej botanizował w Karpatach Wschodnich (i w samych Gorganach zresztą również): Towarzystwo naturalistów w Halli i podobno w Bonn obrało go podobno swym członkiem, ma on zamiar opisać północne stoki gór naszych pod względem botanicznym i w przeszłym roku zwiedził on już całe góry na wierzchowinie Oporu i Stryja.
Z powyższego wywodu można wnioskować, że był tam przed Polem, a dla naszego bohatera będzie to właściwie - jak dowiadujemy się z późniejszych ustaleń badaczy, w tym Tomasza Boruckiego - pierwsza i ostatnia tak duża karpacka wyprawa.
Zachecam do wymiany przemyslen...
Tako rzecze Milo Nevrly: Kiedy mam namiot, to jestem milionerem. Dojdę dokąd mi się spodoba. Rozwinę zielony pałacyk... [tłum. na język polski: Milan Klimanek]
Edytowane przez da dnia 26-01-2010 11:48
Postów: 222 Miejscowość: Poznań Data rejestracji: 19.08.07
Dodane dnia 26-01-2010 11:54
Powiem szczerze że nie czytałem nic W.Pola i po prostu nie mogę się odnieść czy był czy nie był i tym samym w ogóle zanalizować zasadność Jego opisów odnośnie Rozrogów. Jako laik dotychczas spotkałem się jedynie z opisami Witka G. gdzie cytował on W,Pola oraz Staszica, lecz z cytatów tych nie wynikało W.Pol: "byłem na Rozrogach" - lecz rozwodzenie się nad niesamowitością tamtejszych terenów. Jak to jest w rzeczywistości Darku? Pierwsze wrażenie z Twojego posta miałem takie jakoby W. Pol przypisywał sobie niedokonane podróże? Tak?
Petefijalkowski napisał/a:
(...) jakoby W. Pol przypisywał sobie niedokonane podróże? Tak?
Mam wrazenie, ze to raczej my mu przypisywalismy. Wystarczy przesledzic odnosna literature:
J. Babicz, Wstęp. (Uwagi nad materiałami do etnografii północnych stoków Karpat Wincentego Pola), [w:] W. Pol, Prace z etnografii północnych stoków Karpat, Wrocław 1966, s. 9-79; tenże, Wykłady W. Pola z 1845 r. na tle jego badań w Karpatach, 'Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej', Warszawa 1963; Z. Kresek, Z Wincentym Polem, 'Poznaj swój kraj' 1992, nr 7-8, s. 34-35; Z. Kresek, C. Skonka, J. Sobczak, Szlakiem Wincentego Pola, Warszawa 1989; W. Krygowski, Wincenty Pol - propagator Tatr i turystyki masowej, 'Sport i Wczasy' 1949, nr 93, s. 3; S. Majchrowski, Wincenty Pol. Szkic biograficzny, Lublin 1982; S. Niemcówna, Wincenty Pol jako geograf, 'Prace Instytutu Geograficznego UJ' 1923, z. 2; Wincenty Pol jako krajoznawca, Kraków 1923.
Z ostatnich publikacji należy wymienić: M. Łoboz, Śpiewak pieśni niedogranych. W kręgu twórczości Wincentego Pola, Wrocław 2004; Wincenty Pol jako geograf i krajoznawca, red. A. Jackowski, I. Sołjan, Kraków 2006 [rec.: T. Borucki, Jubileuszowa publikacja o Wincentym Polu, 'Wierchy' 2006 (72), s. 295-299]]; M. Łoboz, Piękna nasza Polska cała... Krajobrazy Wincentego Pola, Wrocław 2007 [rec.: J. Kolbuszewski, Nowe odczytanie twórczości Wincentego Pola, 'Wierchy' 2007 (73), s. 270-272].
Edytowane przez da dnia 26-01-2010 17:29
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.