Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny
 Wrzesień 17 2019
Menu
Strona główna
Karpaty Wschodnie
Informacje praktyczne
Artykuły
Wydarzenia
Fotogaleria
Do pobrania
Linki
Forum
Kontakt
Szukaj
Ostatnie Artykuły
Karpaty Wschodnie Ja...
Album fotograficzny ...
Geologiczna podróż p...
Konserwacja szlaków ...
Mapa Czarnohora dla ...
Użański Park Narodow...
Szlaki turystyczne w...
Użański Park Narodowy
Huculska Izba Muzeal...
Czarnohora i Karpaty...
Akcja Świdowiec
III Karpacka Biesiad...
Ankieta
Czy popierasz inicjatywę znakowania szlaków w ukraińskich Karpatach?

Tak

Nie

Nie mam zdania

Losowe zdjęcie
Ratownictwo
Ratownictwo
Pogoda w Czarnohorze
Szlaki
Facebook
Informacja w związku z RODO
Z dniem 2018.05.25 na stronie KarpatyWschodnie.pl zostaje zawieszona możliwość nowych rejestracji, dane personalne do tego dnia uległy zamazaniu (loginy, adresy email, zaszyfrowane hasła, miesce zamieszkania). KarpatyWschodnie.pl pozostaję w trybie do odczytu bez możliwości nowych rejestracji oraz logowania do kont istniejących.

Do aktywnej komunikacji zapraszamy na aktywny profil na facebook:

facebook.com/KarpatyWschodnie
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny > Karpaty Wschodnie > Wyprawy
    
 Nazwa Użytkownika Zapamiętaj
 Hasło  
Zobacz Temat
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny | Karpaty Wschodnie | Wyprawy
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Kolejne znakowanie szlaków
ma*****ey
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 13-06-2009 09:24
Witam,
W sumie to nie wiedziałem gdzie założyć ten temat...

Chciałbym rozpocząć dyskusje na temat akcji znakowania szlaków w Karpatach u naszych wschodnich sąsiadów...

Jeszcze parę lat temu to był naprawdę dziki zakątek górski, Gorgany były trudno dostępne, a i w innych górach było ciężko o jakąkolwiek infrastrukturę turystyczną...

Czy przez kolejne stawianie "tabliczek" w tych górach nie zabieramy im "duszy" ?


www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
da*****da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 13-06-2009 15:35
Czesc!

machoney napisał/a:

Chciałbym rozpocząć dyskusje na temat akcji znakowania szlaków w Karpatach u naszych wschodnich sąsiadów...


W gruncie rzeczy ta dyskusja od jakiegos czasu sie toczy na roznych internetowych forach. Jak do tej pory nie udalo sie jej przeprowadzic w realu; mimo dwoch prob (w X '08 w Zawadce Rymanowskiej i w III '09 na Adamach).


Jeszcze parę lat temu to był naprawdę dziki zakątek górski, Gorgany były trudno dostępne, a i w innych górach było ciężko o jakąkolwiek infrastrukturę turystyczną...


W świetle historycznych faktów (o których może później) trudno się zgodzić z tym powyższym stwierdzeniem. Mimo tego nadal współcześnie wielu turystów mami się z gruntu fałszywymi ofertami wyjazdu w najdziksze europejskie góry. Czas sprostować te mylne mniemania. Gorgany nie są i od dziesiątek lat nie były dzikimi górami. Nawet trwający z górą pół wieku okres komunistycznej gospodarki na tym obszarze tego nie zmienił. Jedynie cudzoziemcom było tutaj trudniej dotrzeć. Opóźniony na skutek splotu przeróżnych okoliczności 'koniec dawności' przyszedł razem z przemianami politycznymi początku lat 90. Przyniósł ze sobą rozbudowywany ponad miarę kompleks narciarski 'Bukowiel', a ostatnio r11; gęstą sieć znakowanych szlaków.

Czy przez kolejne stawianie "tabliczek" w tych górach nie zabieramy im "duszy" ?


Czy moglys ukonkretnic to pytanie? I przy okazji wyjasnic: Co rozumiesz pod pojęciem 'dusza' gor? Czy chodzac bez szlakow - a wlasciwie poza szlakami - palac ogniska z kosodrzewiny, biwakujac nad niesamowitymi jeziorkami, rozbierajac szalasy na opal i nie znoszac ze soba smieci w dol - wlasnie w ten sposob nie zabieramy im 'duszy'?

A swoja droga ciekaw jestem Waszych przemyslen w tym temacie.
Pozdrawiam
da.

Edytowane przez da*****da dnia 13-06-2009 15:39
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
pr*****as
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 7
Data rejestracji: 14.08.08
Dodane dnia 13-06-2009 17:21
Witam,
W moim subiektywnym odczuciu znakowanie w Karpatach Wschodnich (nie tylko w Gorganach) nie pozbawia tych gór "duszy" (fajnie to zabrzmiało). O klimacie tam panującym decydują również ludzie. Środowisko ukraińskie powoli zaczyna stawiać na turystykę - widzą w tym szansę. Mi osobiście szlaki nie przeszkadzają (daleko tam do tłumów spotykanych na połoninach bieszczadzkich czy w kościeliskiej). Zawsze możliwe są różne warianty przejść, bo płaji w Karpatach dostatek.

Są tacy, którym niestety istniejące oznakowanie przeszkadza lub stanowi łakomy kąsek kolekcjonerski. Chodzi tutaj o te słynne już "tabliczki", a w zasadzie proces ich znikania smiley

machoney napisał/a:
Czy przez kolejne stawianie "tabliczek" w tych górach nie zabieramy im "duszy" ?


Mam tylko nadzieję, że czas dywersantów, którzy na własną rękę postanowili walczyć ze zmianami i bronić "duszy" Karpat dobiega końca (uszanowany zostanie trud i ciężka praca znakarzy) smiley
Zachęcam do lektury komentarzy pod artykułem: http://www.karpatywschodnie.pl/readarticle.php?article_id=53

Szkoda tylko, że w realu jakoś tak mniej rozmowni jesteśmy smiley mam nadzieję, że przy najbliższej okazji taka dyskusja się wywiąże.
Pozdrowiam Wszystkich
przemas
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
ma*****ey
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 13-06-2009 20:19
da napisał/a:
Czesc!

[quote]W gruncie rzeczy ta dyskusja od jakiegos czasu sie toczy na roznych internetowych forach. Jak do tej pory nie udalo sie jej przeprowadzic w realu; mimo dwoch prob (w X '08 w Zawadce Rymanowskiej i w III '09 na Adamach).

Inne fora to inne fora smiley
W Zawadce nikt nie podjął tematu... a drugiej imprezy nie znam...


W świetle historycznych faktów (o których może później) trudno się zgodzić z tym powyższym stwierdzeniem. Mimo tego nadal współcześnie wielu turystów mami się z gruntu fałszywymi ofertami wyjazdu w najdziksze europejskie góry. Czas sprostować te mylne mniemania. Gorgany nie są i od dziesiątek lat nie były dzikimi górami. Nawet trwający z górą pół wieku okres komunistycznej gospodarki na tym obszarze tego nie zmienił. Jedynie cudzoziemcom było tutaj trudniej dotrzeć. Opóźniony na skutek splotu przeróżnych okoliczności 'koniec dawności' przyszedł razem z przemianami politycznymi początku lat 90. Przyniósł ze sobą rozbudowywany ponad miarę kompleks narciarski 'Bukowiel', a ostatnio r11; gęstą sieć znakowanych szlaków.

Wracasz do "starych" czasów, a ja mówię o tym co było kilka lat temu. Nie chodzi mi też o dotarcie (które jest również kultowe) ale o same góry. Raczej chodzi mi o to, że jeszcze kilka lat temu można było pojechać w Gorgany i przeklinać pół dnia, że chodziło się "po drzewach"... Pomimo, że się psioczyło na wsio to człowiek pamiętał każdą gałązkę...

Co do przemiany to co Wasze przemiany dają dobrego ?


Czy moglys ukonkretnic to pytanie? I przy okazji wyjasnic: Co rozumiesz pod pojęciem 'dusza' gor? Czy chodzac bez szlakow - a wlasciwie poza szlakami - palac ogniska z kosodrzewiny, biwakujac nad niesamowitymi jeziorkami, rozbierajac szalasy na opal i nie znoszac ze soba smieci w dol - wlasnie w ten sposob nie zabieramy im 'duszy'?

Jeżeli stawiasz mnie na równi z tymi matołami, to wybacz ale pomyliłeś temat...


www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
ma*****ey
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 13-06-2009 20:25

W moim subiektywnym odczuciu znakowanie w Karpatach Wschodnich (nie tylko w Gorganach) nie pozbawia tych gór "duszy" (fajnie to zabrzmiało). O klimacie tam panującym decydują również ludzie. Środowisko ukraińskie powoli zaczyna stawiać na turystykę - widzą w tym szansę. Mi osobiście szlaki nie przeszkadzają (daleko tam do tłumów spotykanych na połoninach bieszczadzkich czy w kościeliskiej). Zawsze możliwe są różne warianty przejść, bo płaji w Karpatach dostatek.

Nie będę odkrywczy jeśli powiem ż enajwiększy syf po sobie zostawiają właśnie "miejscowi".


Są tacy, którym niestety istniejące oznakowanie przeszkadza lub stanowi łakomy kąsek kolekcjonerski. Chodzi tutaj o te słynne już "tabliczki", a w zasadzie proces ich znikania smiley

Kolekcjonerski ? hmm wartość żadna smiley
Ale jest to przykre pomimo że jestem przeciw tym znakom i sam o znikaniu tego typu znaków informowałem...


Szkoda tylko, że w realu jakoś tak mniej rozmowni jesteśmy smiley mam nadzieję, że przy najbliższej okazji taka dyskusja się wywiąże.
Pozdrowiam Wszystkich
przemas

Szkoda... ale ja tu rzadko zaglądam, ale jak widzę onanizowanie się nad kolejnym uzdrowieniem gór Ukrainy, to chciałem zabrać głos...

I na koniec pytanie:
Jakie głosy byłyby w naszym społeczeństwie jeżeliby Ukraińcy i Czesi zaczęli znakować tereny Beskidu Niskiego lub któregoś z Pogórzy ?




Edytowane przez ma*****ey dnia 13-06-2009 20:27
www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
da*****da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 14-06-2009 09:22
machoney napisał/a:

I na koniec pytanie:
Jakie głosy byłyby w naszym społeczeństwie jeżeliby Ukraińcy i Czesi zaczęli znakować tereny Beskidu Niskiego lub któregoś z Pogórzy ?


W tym miejscu nalezy koniecznie powtorzyc to, co juz bylo wielokrotnie wyjasniane na innych forach (ale jak wczesniej napisal 'mach': inne fora, to inne fora - czyli co, nie zagladac?): TEREN GORGANOW PO OBU STRONACH KARPACKIEGO WODODZIALU NIE ZNAKUJA POLSKIE ORGANIZACJE. PODEJRZEWAM NAWET, ZE PO POLNOCNEJ STRONIE ZADEN POLAK NIE NAMALOWAL WSPOLCZESNIE ANI JEDNEGO ODCINKA SZLAKU. ZNAKUJA TAM ROZNE ORGANIZACJE UKRAINSKIE; M.IN.: FUNDACJA 'KARPACKIE SCIEZKI' CZY STUDENCKIE BRACTWO Z NADWORNEJ. PO POLUDNIOWEJ STRONIE UKRAINSKI HPRZ (CZYLI TAKI ICHNIEJSZY GOPR) ZWROCIL SIE O POMOC DO CZESKIEGO CAV - STAD WLASNIE CZESKI SYSTEM ZNAKOWANIA (TU POJAWILI SIE OFICJALNIE POLSCY WOLONTARIUSZE, JAKO ZNAKARZE I DZIENNIKARZE). OT I WSZYSTKO.

A przy okazji chcialbym sie wypowiedziec nt. 'mitycznej' dzikosci Gorganow. Po przejsciu w 1944 r. przez Karpaty Armii Czerwonej i utworzeniu USSR w Gorganach wprowadzono typowo sowiecka, centralnie sterowana gospodarke; np. zupelnie nieoplacalny transport mleka z gor za pomoca ciezarowek, a nawet ciagnikow gasienicowych, w wielu wsiach pobudowano ogromne lesne kombinaty, do ktorych dostarczano drewno wprost ze stokow. Uchowala sie, mimo skolektywizowania, tradycyjna gospodarka pasterska. Stad przez polwiecze komunistycznych rzadow (i dzisiaj rowniez) mozna bylo spotkac w Gorganach pasterzy i robotnikow lesnych oraz mysliwych. To oni utrzymywali, zachowany zreszta do dzisiaj, system kosodrzewinowych rajsztokow, ktory nijak sie mial do przedwojennych szlakow PTT, ale stanowi nadal utrzymywany i wykorzystywany ciag sciezek (nb. oznakowanych np. zaciosami na drzewach). To polskim turystom, ktorzy nie posiadali wiedzy o tym systemie, wydaly sie (a tym, ktorzy nadal gubia sciezki - nadal sie wydaja) Gorgany 'dzikimi' gorami. Prosze mi powiedziec: Skad sie wziely w gorganskich dolinach te potezne i szerokie drogi (zabierane zreszta co jakis czas przez powodzie)? Tak, racja, one wlasnie powstaly wylacznie dla celow turystycznych (tylko dlaczego prowadza do podnozy wyrebow, a nie na grzbiety?).

A co do tzw. 'Waszych' przemian. Podepre sie Wladyslawem Krygowskim: Czasem wydaje mi sie, ze moje pokolenie, wedrujac po Burkutach, Kosmaczach, Krzyworowniach, po Szeszorach i Akreszorach, po Babach Ludowych i Brebenieskulach, chodzilo jako owe szlachcianki podolskie i kuckie mieszczanki z zawiazanymi oczami, aby nie widziec niebezpieczenstw. Zauroczeni gorami i zyciem Huculszczyzny, Bojkow i Lemkow, widzielismy malownicze zjawiska, lecz nie docenialismy problemow w wymiarze dziejow.

Niestety, nie mamy juz na te przemiany wplywu. Choc moze warto sie spotkac w szerszym, transkarpackim gronie i wylozyc swoje racje? Moze ktos je wezmie czasem pod uwage?

Mysle, ze z calkowitym spokojem mozemy zaprosic Ukraincow i Czechow do wspolpracy w konserwowaniu znakowanych szlakow w Polsce. Nie tylko w Beskidzie Niskim, ale rowniez w Tatrach i Beskidzie Slaskim.

Pozdrawiam
da.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
da*****da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 14-06-2009 13:53
machoney napisał/a:

Jeżeli stawiasz mnie na równi z tymi matołami, to wybacz ale pomyliłeś temat...


Przepraszam, nie chcialem Cie urazic; po prostu obejrzalem sobie Twoja strone.

Pozdrawiam
da.





PS. A poza tym mysle, ze ta powyzsza kwestia o 'onanizowaniu' nie byla mila. W koncu to przeciez Jacek firmuje ten tekst z glownej strony o znakowaniu.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
wi*****yb
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 38
Data rejestracji: 02.04.09
Dodane dnia 15-06-2009 07:09
Witam. Szanowny przedmówco, nie jesteś konsekwentny w swoich zeznaniachsmiley W poprzednich tematach nawoływałeś, w dość dziwnej formie, do ochrony Gorganów (np. Bratkiwskiej) a tutaj popierasz znakowanie szlaków. Czy nie wiesz, że to doprowadzi do komercjalizacji tych gór? Potworzone zostaną rezerwaty, parki narodowe itp. zapowiedniki i zakażniki, a chyba większość z nas wie co to oznacza w wydaniu ukraińskim? Kolejne KPP (pobieranie myta w wys. np. 15 UAH), tabuny niedzielnych turystów, wycieczek szkolnych, a co za tym idzie góry śmieci, np. Howerla.

Ma rację Mach twierdząc, że największy tzw. syf zostawiają miejscowi i miejscowi turyści. Kultura turystyczna naszych wschodnich braci jest jeszcze bardzo niska, myślę że to szeroko pojęty efekt "homo sovieticus". Byłem świadkiem, biwakując w Gorganach, na kilku biwakach z pewną Ukraińską parą, że dorodny młodzieniec przy niekłamanym zachwycie i podziwie swojej panny, po przybyciu na biwak, dziarskim krokiem udawał się z siekierą do lasu gdzie wycinał 2 piękne smreki na maszty do namiotu (sic!) a następnie rozpalał ognisko z kosówki. Na moje uwagi, oboje zrobili oczy jak talerze i wtedy zrozumiałem wszystko: ONI NIE WIEDZIELI O CO MI CHODZI smiley. Pod tym względem jest u nich jeszcze dużo do zrobienia. Nasi turyści też pozostawiają dużo do życzenia, ale w porównaniu do sąsiadów ze wschodu to niebo a ziemia.
PS. nie rozumiem ludzi, którzy w pocie czoła targają na jakiś szczyt, np 2 kg butlę szampana (Howerla), tam ją wypijają i flaszkę roztrzaskują o kamienie (na szczęście?). Nie rozumiem ludzi, którzy targają na szczyt 2 kg wody w plastikowej butelce lub piwo w puszkach i po wypiciu, gdy to już nic nie waży, wciskają to w szczeliny skalne. Nie rozumiem też po co na Howerli komuś wąż do odkurzacza i sprężyny od tapczanasmiley. Pieniądze które pobierają na KPP za wstęp do parków mogliby przeznaczyć na większą kontrolę na najczęściej uczęszczanych szlakach, a nie na np. remont postkomunistycznego molocha Zaroślak. A tzw. wolontariusze, zamiast mazać farbą znaki na drzewach i kamlotach (lekka robota, ale wykazać się można przed różnymi organizacjami i fundacjami) może by wzięli się za sprzątanie gór (śmieci)smiley
Między innymi, dlatego jestem przeciwny znakowaniu szlakówsmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
ma*****ey
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 15-06-2009 09:17
Da owszem warto czytać inne fora ale niestety nie mam na tyle czasu aby czytać je wszystkie smiley Jeśli możesz to podrzuć jakieś linki do dyskusji z innych for.

Dzięki za wyjaśnienie problemu związanego z organizacjami znakującymi szlaki na UA.

Co do biwakowania nad Jeziorkiem Niesamowitym to owszem spałem tam w namiocie i była to mój życiowy błąd. Nie dlatego żebym się jakoś poczuwał do winy ale dlatego, że jest tam NIESAMOWITY syf. I żeby było jasne to siekiery w góry nie zabieram smiley

Co do onanizowania się to rzeczywiście poniosło mnie - przepraszam.

Chciałbym abyśmy wspólnie podyskutowali co dobrego a co złego daje obecne znakowanie szlaków na UA.


www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
da*****da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 15-06-2009 12:36
machoney napisał/a:
Jeśli możesz to podrzuć jakieś linki do dyskusji z innych for.


Prosze, oto pierwszy z brzegu: http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4688. A swoja droga troche Ci sie dziwie, bo przeciez wziales udzial w tej wlasnie dyskusji??


Co do biwakowania nad Jeziorkiem Niesamowitym to owszem spałem tam w namiocie i była to mój życiowy błąd. Nie dlatego żebym się jakoś poczuwał do winy ale dlatego, że jest tam NIESAMOWITY syf.


Wiesz co, Bartek, znowu Ci sie dziwie. My jednak najpierw bysmy troche posprzatali:



Chciałbym abyśmy wspólnie podyskutowali co dobrego a co złego daje obecne znakowanie szlaków na UA.


Znow troche faktow, co nie nowe: Znakowanie w Gorganach zaczeli nasi ukrainscy Koledzy w roku 2002. Znaki sie po prostu pojawily i nikt z nas nie mial i wlasciwie nadal nie ma na to zadnego wplywu (vide wyzej: cytat z Krygowskiego). Nie mnie wypowiadac sie o profesjonalizmie znakowania, ale brak koordynacji wsrod znakarzy doprowadzil do wielu trudnych sytuacji, w ktorych rownie wielu polskich turystow mialo pretensje, ze inaczej jest na mapach i inaczej w rzeczywistosci. Skutkowalo to oczywiscie bladzeniem i udzielaniem jedynie slusznych i niestety zdezaktualizowanych rad na forach (patrz powyzszy glos 'wieloryba').

A teraz krotko, co jest w tym znakowaniu dobrego: a) no, juz sie troche mniej gubia polscy turysci, b) wcale niemaly ruch turystyczny zostal zdeglomerowany i skanalizowany na istniejacych szlakach, c) pozostale rejony odetchnely troche od bezladnego haszczowania, d) w koncu ktos zaczal miec nad tym wszystkim kontrole.

Pozdrawiam
da.

Edytowane przez da*****da dnia 15-06-2009 14:02
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
da*****da
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 124
Data rejestracji: 24.03.08
Dodane dnia 15-06-2009 12:46
wieloryb napisał/a:
Czy nie wiesz, że to doprowadzi do komercjalizacji tych gór?


??? Doprowadzi do komercjalizacji? Chyba zartujesz? Gorgany sa skomercjalizowane od dziesiatkow lat. Wypowiadalem sie na ten temat wyzej.

Ma rację Mach twierdząc, że największy tzw. syf zostawiają miejscowi i miejscowi turyści.


Nie zgadzam sie. Miejscowi smieca przydroznie, bo nie ma tam systemowo zorganizowanego recyklingu. Polacy najbardziej smieca w najtrudniej dostepnych miejscach i do tego objetych ochrona (albo tak, jak domiks nie zabieraja swoich depozytow z Przeleczy Wyszkowskiej - przy okazji: dzieki za info, juz jedziemy posprzatac). Wielokrotnie natknalem sie tam - podczas prac badawczych - na polskie smieci, oznaczone metka: 'produkt polski, jakosc pierwsza' [foty przy innej okazji, bo siedze akurat w terenie].

A tzw. wolontariusze, zamiast mazać farbą znaki na drzewach i kamlotach (lekka robota, ale wykazać się można przed różnymi organizacjami i fundacjami) może by wzięli się za sprzątanie gór (śmieci)smiley
Między innymi, dlatego jestem przeciwny znakowaniu szlakówsmiley


Kolejna bzdura. Najpierw sprawdz, a potem pisz. Wolontariusze sprzataja po wszystkich (takze Polakach), a pozniej znakuja. Oto dowod z Krasnej:



i jeszcze jeden z Plyscow:



a reszta informacji na stronie:
http://www.karpaty.net/znackari/ustcorna-2008-srpen.htm
i tej:
http://www.stezhky.org.ua/akciyi.htm

Edytowane przez da*****da dnia 15-06-2009 13:13
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
lu*****sz
Użytkownik

Postów: 348
Data rejestracji: 11.08.07
Dodane dnia 15-06-2009 12:57
Śmieci to jest przekleństwo i nikt sobie nie zdaje sprawy ile tego zostawiają turyści.My od siebie/z niezamykanej bacówki ,nie przy szlaku w polskich karpatach/wywozimy co dwa lata pełną przyczepe od traktora przy czym śmieci są popakowane i ubite w workach/.Nie wiem czy jedyna metodą dydaktyczną jest obicie pyska jednej czy drugiej ekipie,bo to ludzie dorośli i w większości zrzeszeni w takim czy innym kole przewodnickim czy turystycznym/akademickim/ i zdaja sobie zsprawę z tego co robią.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
ma*****ey
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 149
Data rejestracji: 07.05.07
Dodane dnia 15-06-2009 14:04
No ciężko byłoby posprzątać okolice Jeziorka Niesamowitego, zresztą nie jestem zwolennikiem przerzucania śmieci z kupki na kupkę.

Co do skomercjalizowania Gorganów to możesz rozwinąć temat ? Bo coś mi się zdaje, że każdy może to pojęcie różnie interpretować smiley


www.machoney.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
wi*****yb
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 38
Data rejestracji: 02.04.09
Dodane dnia 15-06-2009 15:31
Pisząc o komercjalizacji (może niezbyt trafnie dobrałem słowo, ale jestem prostym człowiekiem - nie prostakiemsmiley) Chodziło mi o to, że w chwili obecnej Gorgany i trochę innych gór, mimo wszystko nie są jeszcze tak dobrze znane, i co za tym idzie, spenetrowane przez tzw. "turystykę masową" (cokolwiek by to miało znaczyć). Przykłady:zdeptana i zaśmiecona Czarnohora i rozjeżdżony samochodami terenowymi Świdowiec. Komercjalizacją nie jest niekontrolowany wyrąb drewna. To rabunkowa gospodarka prowadzona przez władze radzieckie i obecnej, młodej republiki w ustroju złodziejskiego kapitalizmu. Komercjalizacją jest ściąganie kasy z ludzi za wszystko co się da (bilety wstępu, opłaty klimatyczne itp.). Następnym krokiem jest budowanie obiektów typu "Bukovel", na który nas (przynajmniej mnie) już nie stać.A wszystko zaczyna się min. od znakowania szlaków.Jak się już te góry zupełnie skomercjalizują, to gdzie my turyści plecakowi i namiotowi mamy się podziać? To ostatnie takie góry w naszym zasięgu, no i ta historiasmiley. Przecież nie pojadę na Kaukaz czy w Himalaje, bo za daleko.
Jeśli chodzi o śmieci z polskimi metkami, to przecież o niczym nie świadczy. W ukraińskich sklepach jest masę towarów polskiego pochodzenia...
"Da" coś się mnie uczepił z tym błądzeniem? Nigdzie nie błądziłem. Nie wiem ile masz lat, ale sądzę że ja już po górach chodziłem, a Ciebie jeszcze na świecie nie byłosmiley.
Nazywanie moich wypowiedzi bzdurami, dowodzi nie tylko Twojej impertynencji ale również niezachwianej wiary we własną nieomylność. Mogę Ci zacytować pewnego, ogólnie znanego i mądrzejszego niż całe stado Chińczyków, Mistrza, który powiedział coś kiedyś na temat pychysmiley
Mimo wszystko pozdrawiamsmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
Ba*****aZ
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 188
Data rejestracji: 22.10.07
Dodane dnia 15-06-2009 20:47
Pax Panowie :-)

Tą imprezę na Adamach ja organizowałam, a Darek (da) był gościem.

Co do mojego zdania w sprawie znakowania szlaków Gorganach i innych pasmach Karpat Wschodnich:

Mam uczucia mocno mieszane, gdyż pamiętam te góry zupełnie bez komercji od roku 1990, kiedy po raz pierwszy byłam w Czarnohorze, zresztą spełniając swoje długoletnie marzenie.

Wtedy w pięknym czerwcu w całych górach były tylko dwie grupy - my i ekipa z SKPB Katowice - jeszcze na vouchery.

Ale niestety jest tak że "postępu" (w cudzysłowie gdyż ów "postęp" nie koniecznie prowadzi w dobrą stronę) odwrócić się nie da.
Szlaki są znakowane samorzutnie, przez lokalne organizacje, bałaganiarsko.

Ukraińskie organizacje (w tym "Karpackie Ścieżki"smiley same zwróciły się o pomoc więc nic się im nie narzuca.
Jeśli czynności znakarskie zmierzałyby tylko do uporządkowania już istniejącego oznakowania - to OK. Ale wolałabym (chyba podobnie jak Darek, aby szlaki nie pokryły całych gór) - bo "kto wie - ten wie".

Np. nie chciałabym aby były znakowane płaje w moich ulubionych Górach Pokucko-Bukowińskich.

No i żal mi tego jak było.

Co do śmieci - są tam gdzie turyści. Parki Narodowe wydają masę pieniędzy (m.in. z biletów) na regularne sprzątanie szlaków. Sama zbieram śmieci z szałasów, ale to syzyfowa praca, a na dodatek na dole nie ma ich zwykle gdzie wyrzucić (brak publicznych kontenerów).

Ja tak szczerze nie mam pojęcia co z tym zrobić. Np. w Alpach Rodniańskich też widziałam całe sterty (wysokości kilku metrów) polskich śmieci w zwyczajowych miejscach biwakowych.

@lukasz - nie wiem na jakiej podstawie piszesz, że u Ciebie w bacówce śmiecą przewodnicy studenccy ;-) Ja sądzę że jednak nie.

Nie sądzę aby znakowanie szlaków - ilość śmieci łączyła prosta korelacja.

Pozdrowienia

Basia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
lu*****sz
Użytkownik

Postów: 348
Data rejestracji: 11.08.07
Dodane dnia 16-06-2009 13:12
Ano na takiej tak sądze,że robią sobie m.in impreze cykliczną bez jakiejkolwiek zgody kogokolwiek od nas,po której np wypalają cały zapas opału na zime lub jak go nie ma zamiast zbierać chrust gdzieś dalej w lesie wycinaja drzewa jak im pasuje w prywatnych lasach lub kradną z ocechowanych pryzm drewna opałowego przenosząc pocięte metrówki w plecakach.
Sami jesteśmy w większości przewodnikami więc tym bardziej gotuje się w nas na takich debili.Górale odpuścili im tą wycinke,bo myśleli że to jacyś nasi znajomi,ale przy nastepnej okazji będą długo wspominać tą wizyte.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
Jacek Wnuk
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 383
Data rejestracji: 02.05.07
Dodane dnia 16-06-2009 14:28
Zmiany zachodzące w Karpatach ukraińskich są coraz bardziej nasilone, lecz niestety wielotorowe. Każdy z tych torów - kierunków zmian w różnym tempie się rozwija. Daleko tu od precyzyjnie przemyślanego zrównoważonego rozwoju mającego na uwadze naturalne środowisko.

Znakowanie szlaków w Karpatach ukraińskich nie jest przypadkowym działaniem grupy wolontariuszy.
Tworzenie infrastruktury turystycznej mocno zaawansowane było już w międzywojennej Polsce i Czechosłowacji.
Później jak wspominał "Da" obszar był ten "niedostępny" dla turystów co wynikało z ograniczeń jakie niosły władze radzieckie. Dziś w niezależnej Ukrainie dostęp do gór jest praktycznie nie ograniczony. Nieograniczony
jest również dostęp do wykupu ziemi i inwestycji turystycznych. Przykładem tego jest wspominany wcześniej Bukovel. Kryzys może w pewnym stopniu przyhamuje podobne inwestycje, lecz to tylko kwestia czasu jak podobne kuroryt będą się pojawiać w całych ukraińskich Karpatach.

Podejmowanie znakowania szlaków i próba skierowania z roku na rok rosnącej liczby turystów na konkretne ścieżki zapobiega w pewnym stopniu niszczenia środowiska i zaśmiecania całych gór.

Kolejnym ważnym aspektem słuszności inicjatywy znakowania to bezpieczeństwo turystów i ratowników.
Temat ten został poruszany na międzynarodowym spotkaniu specjalistów do spraw ratownictwa górskiego
http://www.karpatywschodnie.pl/readarticle.php?article_id=64
Ratownicy i zwierzchnicy HRPZ MNS Ukrainy borykają się z problemami. Brak szlaków i ogólna dezorientacja wynikająca z różnych map i różnego doświadczenia bądź głupoty turystów w połączeniu z trudnymi warunkami atmosferycznych doprowadziła do wielu wypadków które kończyły się tragicznie.

Każdy z nas ma swoją opinię na ten temat. Oczywiście wynika ona z różnego punktu widzenia i różnego zasobu wiedzy na temat tych gór i ich historii. Z pewnością nie możemy kreować tych gór na dzikie i niedostępne i robić z tego skansenu. A pomocy w rozwoju turystyki pieszej w Gorganach traktować jako ciosu w niszczenie dzikich gór.
http://www.karpatywschodnie.pl/viewpage.php?page_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: coz za wolontery
Al*****sK
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 34
Data rejestracji: 10.04.08
Dodane dnia 16-06-2009 18:43
Czesz z Pragi, i ja chalbym swojim "transkarpackim" jazykom wstopic do dyskusje. Pierwsze, chce bardzo podziekowac Darkowi, Przemkowi, Jackowi i dalszim za wyjasnienie tematu "znakowania" (dla tego ze moj jazyk "polsky" je ograniczeny do tak trudnych - i waznych diskusji).

W dyskusji je BARDZO obrazliwe / zniewazyjuce myslec si, ze znakowanie ja tak dobry BIZNYS (bussines), jak pisze "wieloryb": "A tzw. wolontariusze, zamiast mazać farbą znaki na drzewach i kamlotach (lekka robota, ale wykazać się można przed różnymi organizacjami i fundacjami) może by wzięli się za sprzątanie gór (śmieci)" . Ty ludzi ro robi bezplatnie! za swoje srodky financowe na transport, w swojim urlopu, organizatorzy szukaja srodky financowe od darcom lub fundacji, duzo kostow placi ze swojego.... - a co glowne, jest to tez cieska robota! (wyrubacz drzewa na scieskach, nosic drogowskazy na plecach...) !!!! Dla tego dziekuje (i przepraszam sie za ta obrazliwe slowa w dyskusji) podarcom i wolonterom za jejich pomoc - znajdzes je na http://www.karpaty.net/znackari/darci.htm

Jescze bym chcalem dopelnic, ze si szanujeme tego, ze naszy przyjacelja z HPRZ Ukrajiny nas zaproszyli do przygotowania normy znakowanie szlakow, dla tego, ze oni chca, zeby system byl blisky do evropejskego (a nie do rosjanskego lub swajcarskego). Znakowanie ani turystyke nie mozliwo zatrzymac, ale mozeme pomagac znalesz najlepszy wariant, najlepszy system... (wybrac tylko najwazniejsze trasy do przejscza gor, w spolpracy z kolegami z HPRZ lub NP zabronic znakowaniu naprzyklad na Bert czy Bratkiwska) - "kierowac" turysty na najlepzse trasy. Jak se od tego budowaniu systemu znakowania (przygotowaniu i dyskusji...) odwrucime plecami, to oni zrobi znakowanie BEZ NAS - a potom bedzieme plakac, jaka systema tam je, ze to zrobil ktos z biura w Kijowie lub Curychu.... Tak to chcecie?? To nie jsa nasze gory, oni jsa tam "doma", i oni jak beda chcac poznakowac "kitajskym" systemem, to sie nas nigdo pytac nioe bedzie!

Mysle, ze krytykowac je bardzo lekke... ale coz zrobic.... - ile jest takych ludzi? Duzo si dla tego cenim wolonterow, podarcow i kolegow PTTK lub KCT, GOPRistow z Czech, Slowacji, Polski, ktorzy BEZPLATNIE pomagaju naszym kolegam i przyjacelam na Ukrajine. Dla czego nigdo z was krytykow nie pomoze ukrajinskim kolegom z GOPR walczyc przeciw rajdom aroganskych polskich off-roadow i kwatrocyklow (w zeszylm tygodniu rajd Polakow na Swidowcu!!!). Ekipa 10 terenowych samochodow lub 10 wolonterow.... - gde je efektywnosc "walky" ("boje"smiley i ideje "ochrony" Karpat i ochrony "dusze gor"???

Jak mowi jeden moj kolega na Ukrajinie, my niechceme byc jakas Papua Nowa Gwinea dla turystow z Evropy a czekac, co nam coz z "wierchu" nakaze (z ministerstwa lub gdes z Bruseli) i dla tego si cenim, ze nas koledzi z ukrajinskego GOPRU zaprosili na "poczatek" budowania znakowania na Ukrajine. Mozeme z nimi wymyslac i budowac system! Oni chcaliby, zeby nas wyjatkowy system znakowania (mysle czesko-polsko-slowacky) mogly budowac i w ukrajinskych Karpatach (oni niechca nic z rosjanskego, jak jim "ktos" juz kilka raz nakazal...).

Je mnie z tej dyskusje przykro.... Pozdrawiam. Ales

P.S. przepraszam sie moje blady w jazyku polskem (ale mysle, kto chce, ten zrozumie)

Edytowane przez Al*****sK dnia 16-06-2009 19:29
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Uwaga na off road na poloninach
Al*****sK
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 34
Data rejestracji: 10.04.08
Dodane dnia 16-06-2009 19:15
P.S. a jescze coz: co je wazniejsze niebezpeczenstwo - znakowanie lub kolejne organizowanie off-road rajdow na poloninach?
http://www.polskioffroad.com/KLUB/02_imprezy_planowane/2009_08_01_Bezdroza/bezdroza_1.htm
lub ta firma proponuje
http://www.globtroter4x4.pl/site,1,182,5.html
lub
http://www.globtroter4x4.pl/site,1,183,5.html
Fajnie!!!! do wyboru kilka terminow...

To uwazajce na poczatku sierpnia! w lipcu, w czerwcu.... Kto pomoze, ochronic dusza gor???? Ales

Edytowane przez Jacek Wnuk dnia 17-06-2009 07:38
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Kolejne znakowanie szlaków
bu*****ba
Użytkownik

Postów: 198
Data rejestracji: 25.03.09
Dodane dnia 17-06-2009 05:31
tak, zabiera im sie dusze... to krok w bardzo zla strone.. tak to sie zaczyna..najpierw szlaki, potem remonty drog, potem coraz lepsze kwatery w dolinach, naplyw stonki , tarasy widokowe, laweczki, porecze, schodki...a potem juz nie ma gor tylko lunapark

wieloryb napisał/a:
A wszystko zaczyna się min. od znakowania szlaków.Jak się już te góry zupełnie skomercjalizują, to gdzie my turyści plecakowi i namiotowi mamy się podziać? )


no wlasnie ..takie akcje powoduja ze sami sobie podkladamy noge i wbijamy noz we wlasne plecy.. bo w kogo to uderzy jak nie w nas?? smiley

i napewno pozbawiamy przyszle pokolenia tego co nas cieszylo, fascynowalo i pociagalo...

maksymalnie poznakowane gory to mamy juz w polsce.. dlaczego jezdzimy na ukraine? przewaznie by uciec od ucywilizowanych do granic obledu gor w naszym kraju..

jak wszystkie gory zaczna juz wygladac jak nasze tatry to juz nie bedzie gdzie pojechac.. chyba ze na syberii jeszcze cos zostanie...moze tam usluzni i altruistyczni polacy nie dotra ze swoja bratnia pomoca..

jak dla mnie jak ktos ma ochote popracowac w karpatach czy dla karpat czy sie dowartosciowac ze on "taki wielki pionier" (gadalam z takim jednym znakarzem co byl okropnie dumny, ze sie czul prawie jak krygowski i moskała podazajacy niegdys grzbietem bieszczad znakujac glowny szlak) to lepiej by mozna pozbierac smieci z grzbietow i bacowek albo pomoc babuszkom w dolinach kosic trawe czy rabac drewno..

Edytowane przez bu*****ba dnia 17-06-2009 09:54
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum: