Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny
Strona główna · Noclegi · Artykuły · Wydarzenia · Fotogaleria · Do pobrania · Linki · ForumMarzec 22 2019
Menu
Strona główna
Karpaty Wschodnie
Informacje praktyczne
Artykuły
Wydarzenia
Fotogaleria
Do pobrania
Linki
Forum
Kontakt
Szukaj
Ostatnie Artykuły
Karpaty Wschodnie Ja...
Album fotograficzny ...
Geologiczna podróż p...
Konserwacja szlaków ...
Mapa Czarnohora dla ...
Użański Park Narodow...
Szlaki turystyczne w...
Użański Park Narodowy
Huculska Izba Muzeal...
Czarnohora i Karpaty...
Akcja Świdowiec
III Karpacka Biesiad...
Ankieta
Czy popierasz inicjatywę znakowania szlaków w ukraińskich Karpatach?

Tak

Nie

Nie mam zdania

Losowe zdjęcie


Gorgany
Ratownictwo
Ratownictwo
Pogoda w Czarnohorze
Szlaki
Facebook
Informacja w związku z RODO
Z dniem 2018.05.25 na stronie KarpatyWschodnie.pl zostaje zawieszona możliwość nowych rejestracji, dane personalne do tego dnia uległy zamazaniu (loginy, adresy email, zaszyfrowane hasła, miesce zamieszkania). KarpatyWschodnie.pl pozostaję w trybie do odczytu bez możliwości nowych rejestracji oraz logowania do kont istniejących.

Do aktywnej komunikacji zapraszamy na aktywny profil na facebook:

facebook.com/KarpatyWschodnie
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny > Karpaty Wschodnie > Wyprawy
    
 Nazwa Użytkownika Zapamiętaj
 Hasło  
Zobacz Temat
Karpaty Wschodnie - Ukraina, Rumunia - Bieszczady Wschodnie, Gorgany, Czarnohora, Świdowiec, Hryniawy i Czywczyny | Karpaty Wschodnie | Wyprawy
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Czywczyny - zezwolenia!
Jacek Wnuk
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 383
Data rejestracji: 02.05.07
Dodane dnia 13-02-2008 19:32
Wybierając się w Góry Czywczyńskie w strefę graniczną na pograniczu Ukrainy i Rumunii potrzebne są pozwolenia!
Czy obecnie można załatwić coś takiego na miejscu i jak to wygląda formalnie. Kiedyś byłem na wyprawie z Ukraińcami to oni oczywiście pozałatwiali wszystko dużo wcześniej! Jakieś papiery d dużymi okrągłymi pieczątkami. A jak jest teraz?
http://www.karpatywschodnie.pl/viewpage.php?page_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
Pe*****ki
Użytkownik

Postów: 427
Data rejestracji: 19.08.07
Dodane dnia 13-02-2008 19:48
Też byłbym bardzo zainteresowany tematem, poprzez ostrzeżenie jednego z forumowiczów zrezygnowałem miesiąc temu z liźniecia o Czywczyny, a nie chciałem też pakować się do Szybenego po zezwolenie, żeby potem jak niepyszny wracać smiley Chętnie poznam jak toto się robi - gdzie i jakich argumentów używać - oraz, słyszałem że trzeba pogranicznikom podawać miejsce noclegów - czy mogę powiedzieć nie wiem - jestem z namiotem czy wtedy zostanę skreślony, bo - nie można nocować na samej granicy ?

dzięki

Pete
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
pr***** p
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 146
Data rejestracji: 25.10.07
Dodane dnia 14-02-2008 22:53
Ja byłem w roku 2000 (z Burkutu na Łukawicę i dalej naookoło dol. Czarnego Czeremoszu w Czarnohorę) i pozwolenie załatwiłem w Żabiem. Pogranicznikowi na szlabanie powidzieliśmy dokładną trasę i poinstruował nas, żeby nie przechodzić za sistiemę.


pzdr
przemek
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
zb*****kj
Użytkownik

Postów: 18
Data rejestracji: 20.10.07
Dodane dnia 15-02-2008 09:47
Otóż żeby było formalnie to odeślą Cię do Czerniowiec bo tam jest dowództwo, jak będą mieli humor załatwisz to w Szybennym. Ostatnio wracaliśmy ze Stoha i przy schodzeniu natknęliśmy się na pogranicznika ale za drobną opłatę nas puścił, znaleźliśmy się tam bo w tym roku chcemy kontynuować marsz przez Rumunię w stronę Żelaznej Bramy. Podsumowując jak Cię nie będą chcieli puścić to stworzą takie problemy że nie bedziesz miał czasu wszystko załatwić.


pozdrowienia Zbyszekj
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
lu*****sz
Użytkownik

Postów: 348
Data rejestracji: 11.08.07
Dodane dnia 15-02-2008 11:49
I tu przydałoby sie żeby np. powyższy portal działał jako stowarzyszenie z Karpatami w nazwie/koszt roczny to koszty korespondencji i utrzymanie rachunku bankowego/i wtedy robimy zbiorczą listę chętnych na przejście Gór Czywczyńskich z datami ,marszrutą każdego przejścia ,listami uczestników i zbiorczo to walimy przez konsulat ukraiński na początku każdego roku.Ważne,żeby nie było nawalanki w terenie przez kogoś od nas i po złożeniu drobnego suwenira komandirowi w postaci dobrego trunku na następny rok,obędzie się bez pośrednictwa konsulatu...,który jak chce to taką prośbę przekazuje dalej,a jak nie to leży ona w Polsce na śmietniku...Ważne przy każdej próbie załatwiania pozwolenia musi być papier z Polski,z pieczątką,a najlepiej z paroma.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
lu*****sz
Użytkownik

Postów: 348
Data rejestracji: 11.08.07
Dodane dnia 18-02-2008 12:27
I jeszcze news...skąd pogranicznicy nawet zimą na Ruskim Dziale?...mają wartownie pod Rogami...ktoś na nią w zeszłym roku wlazł i szybko się ewakuował,bo zezwolenia nie było smiley w dodatku nie chce się publicznie do tego przyznać smiley


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
Jacek Wnuk
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 383
Data rejestracji: 02.05.07
Dodane dnia 18-02-2008 20:53
lukasz napisał/a:
I jeszcze news...skąd pogranicznicy nawet zimą na Ruskim Dziale?...mają wartownie pod Rogami...ktoś na nią w zeszłym roku wlazł i szybko się ewakuował,bo zezwolenia nie było smiley w dodatku nie chce się publicznie do tego przyznać smiley


Hmm, no może jeszcze ktoś ze społeczności portalu... smiley

Tak teren przygraniczny szczególnie w takich krajach jak Ukraina bywa problemowy. Ale że zimą również jest tak pilnowany??

Odnośnie stowarzyszenia, to myślę nad tym. A w najbliższym czasie zacznę w związku z tym coś robić.
Faktycznie wiele pomysłów łatwiej przeforsować jako stowarzyszenie.
http://www.karpatywschodnie.pl/viewpage.php?page_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
lu*****sz
Użytkownik

Postów: 348
Data rejestracji: 11.08.07
Dodane dnia 20-02-2008 09:55
Zimą do tej wartowni podobno na Buranie/to taki czołg,a nie skuter/ dojeżdżają,więc jak coś będzie wyło w okolicach Ruskiego Działu,to nie łudżcie się że to marszrutka smiley
A stowarzyszenie w sprawach gdy sie chce cokolwiek robić/nie dla kasy/czy pozyskać środki publiczne,unijne,jest jedynym rozwiązaniem./Pierwszy rok jest bez szans na jakąkolwiek dotacje,subwencję celową,ale po roku można ,a nawet trzeba pisać projekty gdzie się da!Do założenia stowarzyszenia potrzebne jest min 15 osób i trochę biegania,jeżeli nie zapisuje się w statucie prowadzenia działalności gospodarczej można się wykłócić o darmowy KRS,za siedzibe może służyć prywatne mieszkanie/do którego macie akt własności/a dokładnie wydzierżawione 2metry mieszkania za 1zł rocznie-bezpłatne użyczenie lokalu to pułapka!w drodze oszacowania na podstawie wartości tego użyczenia i cen średniorynkowych wymierzy urząd skarbowy podatek właścicielowi lokalu.Bez umowy dzierżawy choćby tych 2m kwadratowych sąd od strzału odrzuci wniosek o rejestracje,i jeszcze jedna uwaga:brak dotacji-100str dokumentacji rocznie,a za każdą pozyskaną dotacją przybywa nam min300str twórczości sprawozdawczo-księgowej!Status organizacji pożytku publicznego uzyskuje sie najwcześniej po roku,po udowodnieniu sądowi,że się w tym roku prowadziło działalność określoną w ustawie o wolontariacie i org.poż.publ.Z uwagi na pojawiające się możliwości pozyskiwania kasy na projekty związane z turystyką w karpatach ukraińskich,mozna zastosować myk w statucie,wpisując teren działania Karpaty lub jeśli sąd przyśnie Euroregion Karpaty i wtedy jakby się omijało ponowną rejestrację w sadach na Ukrainiesmiley .W razie czego to służe pomocą jak przeskoczyć to czy tamto.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
Jacek Wnuk
Administrator

Avatar Użytkownika

Postów: 383
Data rejestracji: 02.05.07
Dodane dnia 27-02-2008 12:20
Dzięki za cenne uwagi Łukasz!

Myślę że już niebawem podejmiemy konkretne kroki w celu założenia stowarzyszenia pasjonatów Karpat.
Nigdy nie prowadziłem stowarzyszenia i nie wiedziałem, że aż tyle dokumentacji trzeba produkować przy takiej działalności...

Pozdrawiam
http://www.karpatywschodnie.pl/viewpage.php?page_id=3 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia !
ju*****ny
Użytkownik

Postów: 97
Data rejestracji: 22.02.08
Dodane dnia 01-03-2008 19:49
A jak się te plany organizacyjne mają do realnie istniejącego Towarzystwa Karpackiego, czy jest sens w tworzeniu nowych bytów.
Pozdrawiam
Julian
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
ru*****ak
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 16
Data rejestracji: 28.10.07
Dodane dnia 03-03-2008 08:25
Najpewniej ostatnimi czasy starac sie o zezwolenie w Zastawie Szybeny - to jesli chodzi o gory czywczynskie na wschod od Stoha, Sam Stoh lezy na pograniczu wplywu zastawy w Bohdanie i Szybenym, chcac udac sie w gory marmaroskie na zachod od Stoha wypada najpierw zawitac do komendanta w Bohdanie.
W zasadzie nie mialem nigdy problemow z przepustka, oczywiscie nie ma reguly, warto prosic o wypisana przepustke, dzieki niej latwiej sie wytlumaczyc z pobytu w gorach trafiajac na przygodny patrol ukrainski lub rumunski.
Niestety czasy gdy pogranicznicy strzegli wylacznie dolin przeminely, przez ostatnie kilka lat bywajac w gorach czywczynskich nie mialem dnia, aby nie natrafic na partrol.
Co do poruszania sie wzdluz sistiemy - da sie tak poruszac od Stoha po Wielka Budyjowska, pozniej jedyna wygodna droga to trasa patroli wzdluz sistiemy, na ktora teotetycznie nie mozna wchodzic.
Pozdrawiam


Bogdan
http://www.flickr.com/photos/7475825@N02/collections/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
lu*****sz
Użytkownik

Postów: 348
Data rejestracji: 11.08.07
Dodane dnia 03-03-2008 09:29
Co do sensu tworzenia czegoś nowego,to powiem tak:naglących"tematów"w Karpatach Wschodnich jest tyle,że choćby powstało i 50stowarzyszeń zajmujących się nimi to i tak by było mało.Samych"tematów"historycznych,opisania odszukania i ewentualnie oznakowania miejsc ważnych dla historii turystyki karpackiej są setki,I Wojny Światowej-jeszcze więcej,a dotarcie do,dokumentów,pamiątek czy relacji żyjących jeszcze świadków to jest praca może jeszcze na 5lat i roczników 1925-30 nie będzie już wśród nas,pomijam tu ewentualne zaangażowanie w zdobywanie środków na utrzymanie bieżące szlaków czy może w przyszłości jakiś schronów,bo jednorazowa pobieżna przecinka wiatrołomów rozwiązuje sprawe,ale tylko do następnego silniejszego wiatru.Dlatego jeśli tylko znajdą się ludzie chętni do pracy przy tego rodzaju projekcie to trzeba to robić,bo nikt tego za nas w górach nie zrobi,a i może tubylcy nie będą nas wyłącznie identyfikować ze stertami śmieci zostawianymi w kolibach.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia !
ju*****ny
Użytkownik

Postów: 97
Data rejestracji: 22.02.08
Dodane dnia 04-03-2008 10:21
Na postawione pytanie jak i gdzie załatwić zezwolenia nie potrafię odpowiedzieć bo zawsze wyjeżdżałem jako uczestnik grupy dla której ktoś coś pozałatwiał.
Pokręciłem się jednak w ostatnich dwóch latach po tamtym terenie, może moje uwagi kogoś zainteresują.
Przy wyjazdach w górę Czarnego Czeremoszu zawsze trafimy na punkt kontrolny w Szybenym gdzie spiszą nasze dane z paszportów, gdzie w odniesieniu do grup potrzebne jest jakieś pisemko z listą uczestników i tyle wiem na ten temat.
Przy wyjeździe we wrześniu 2006 roku, przekroczyliśmy w ten sposób punkt w Szybenym, kwaterowaliśmy w Burkucie, w domu leśniczego z Szybenego, położonym na wysokości szlabanu / to kolejna przeszkoda do pokonania gdy przekraczamy to miejsce samochodem, szlabanu bardzo gorliwie pilnuje miejscowy człowiek, jednonogi inwalida i tylko on ma klucz do klódki blokującej szlaban. ów szlaban najlepiej przekraczać mając w składzie miejscowego człowieka znanego pilnującemu, ukraińskiego przewodnika, leśnika.
Ddbyliśmy stamtąd dwudniową wycieczkę po trasie Szybeny-jez.Mariczejka, Pop Iwan, polana Wichid / biwak z pięknym widokiem na masyw Czarnohory/-Stoh /z przekroczeniem pasa sistiemy i wejściem na Stoh/, pas sistiemy był w tym miejscu jeszcze dosyć dobrze utrzymany czyli zabronowany. Dalej, wzdłużpasa sistiemy na Kopilasz, zejście w dolinę Czarnego Czeremoszu w Szybenym przez Ruski Dział. Szedł z naszą grupą przez te 2 dni leśniczy z Szybenego i pewnie dlatego nie kontrolowano nas w punkcie straży granicznej pod Rogami.
Kolejna wycieczka, jednodniowa, z Burkutu to przejście w pasmo graniczne przez Poł. Prełuczny, dalej pasem granicznym ku wielkiej Budyjowskiej po drodze, kilka ostatnich już żeliwnych słupków starej rumuńsko-polskiej granicy, Czywczyn, powrót przez Czolakin do Dobrynia i stąd do Burkutu. Na całej drodze żadnego człowieka.
W kolejnym, czterodniowym przejściu części grupy / należałem do części która nie brała w nim udziału/ podjechano do klauzy Łostuń i dalej powędrowano ku pasmu granicznemu , biwak już w tym paśmie, następnego dnia osiągnięto Palenicę i tam dopiero natknięto się na patrol pograniczników. Nie przeszkodziło to w wejściu na Hnitessę, zaliczeniu dwóch wielkich starych klauz w dolinie Perkałabu. Dalej po dojściu do miejscowości Berkałab, grupa wspięła się na główne pasmo połonin i przez Lodową Babę wróciła do Burkutu. Dokładniejszy opis tego przejścia, stosunek wojskowych, wrażenia z zastawy Perkałab można odszukać w Płaju nr 32 na str 87-94 gdzie zamieszczony został opis przejścia sporządzony przez Zbyszka Tomaszewskiego, uczestnika przejścia.
Ja w tym czasie z dwójką innych uczestników grupy powędrowałem na Babę Ludową - żadnych kontroli.
W kolejnym dniu, nasza trójka we własnym zakresie przekroczyła punkt kontrolny w Szybenym, okazaliśmy paszporty, powołali się na przejazd większą grupą przed kilkoma dniami i to wystarczyło.
Kolejny kilkudniowy wyjazd w roku ubiegłym , w jego ramach odbyliśmy dwudniowe przejście na Hnitessę / prawie 6 godzinny przejazd z Żabiego w górę Czarnego Czeremoszu do klauzy Czemirny - po drodze straciliśmy czas na pokonanie Szybenego, szlabanu w Burkucie, obejrzenie ruin klauzy Łostuń - dalej pięciogodzinne podejście na Palenicę, Hnitessa, biwak na Palenicy, kilkadziesiąt metrów od pasa sistiemy, następnego dnia całodniowa wędrówka pasem sistiemy do wysokości Czywczyna. Przez cały ten czas tylko raz natrafiliśmy na samochód z pogranicznikami, na godzinę drogi przed Czywczynem. Czy czegoś żądali od grupy nie wiem, grupa się rozciągnęła, ja zawsze podążam w ogonie, sporo czasu tracę na robienie zdjęć, a tu wszysko było nowe, nie wiem czy tam kiedykolwiek zdążę
jeszcze wrócić / mam już 68 lat/, wracając do sprawy, od końcówki grupy nikt nic nie wymagał, pochowaliśmy tylko przezornie sprzęt fotograficzny. Dalej, doliną potoku Albin wróciliśmy w dolinę Czarnego Czeremoszu i stąd trzy i półgodzinnym przejazdem wróciliśmy do Żabiego, tym razem postój w Szybenem był krótki, nikt nas nie liczył, nie musieliśmy wyciągać paszportów. Był to wyjazd zorganizowany przez PTTK Rzeszów, naszy przewodnikiem był znany polskim turystom Sasza
/Aleksander Nużnyj/ z Lwowa.
Jak więc widzicie sito kontroli na tym terenie nie jest za gęste, co nie znaczy że namawiam kogokolwiek do lekceważenia sprawy. My po prostu mieliśmy załatwione formalności w wymaganym zakresie, a obecność miejscowego człowieka znanego straży granicznej na pewno ułatwia kontakty.
Na koniec, zainteresowanych tymi terenami, zapraszam do obejrzenia zdjęć na stronie www.julianzmosiny.fotosik.pl
Jest tam około 4000 zdjęć z wyjazdów w Karpaty Wschodnie w ostatnich trzech latach. Szczególnie polecam album Hnitessa /2/ zawierający prawie 200 zdjęć z powrotu z Palenicy ku Czywczynowi, Jest to jeden z niewielu albumów w którym opisałem każde zdjęcie, obejrzenie przyda się tym którym marzy się Hnitessa.
Polecam też takie albumy z tych stron jak Hnitessa /1/, Skupowa, Baba Ludowa, Czywczyn, Stoh, Czeremosz /2/, Pop Iwan /5/. Te albumy są na razie nie opisane, ale zamierzam wrócić do tematu.
Pozdrawiam
Julian
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia !
ju*****ny
Użytkownik

Postów: 97
Data rejestracji: 22.02.08
Dodane dnia 04-03-2008 15:33
Uzupełniam swój poprzedni post, opisując dwudniową wycieczkę na Hnitessę, omyłkowo napisałem że dowieziono nas do klauzy Czemirny, powinno być do zastawy Czemirny, dużej wojskowej stanicy granicznej, blokującej dostęp do górnej części doliny Czarnego Czeremoszu, od wielu lat nieczynnej i opuszczonej.
Tych, którzy zechcą obejrzeć mój niopisany na razie album Hnitessa /1/ informuję, że mijane na trasie za zastawą Czemirny niepozorne z tego miejsca ruiny drewnianej klauzy to klauza Bautaguł, klauza była opuszczona i nie używana już przed wojną, o czym wspomina Władysław Krygowski. Klauzy Łostuń i Bautaguł należały do największych tego rodzaju budowli po galicyjskiej stronie Karpat.
W tej okolicy, na stoku pobliskiego Rotundułu znajdowało się jedno z pięciu polskich schronisk wschodniokarpackich, postawionych przez kosowski oddział PTT, schronisko Bautaguł pod Rotundułem, oddane do użytku w 1935 roku.
Pisze Janusz Gudowski w swoim przewodniku "Ukraińskie Beskidy Wschodnie" że w czasie wojny schronisko wraz z polskim dozorcą zostało spalone przez ukraińskich nacjonalistów.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
As***** B
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 2
Data rejestracji: 03.12.07
Dodane dnia 05-03-2008 18:30
Witam! W Gorach Czywczynskich bylam z 10 razy - organizuje wyprawy w ukrainskie Karpaty niewielkim grupom zapalencow. Poczatkowo, kilka lat temu, byly to bardzo ostrozne przejscia, malymi fragmentami granicy i sukcesem byl juz Czywczyn. Potem coraz wieksze odcinki granica ze Stohem wlacznie a od 2-3 lat tez Hnitessa, mimo ze jej wierzcholek lezy juz po stronie rumunskiej. Julian powyzej opisuje jedna z moich wypraw.
Cala tajemnica zezwolen na poruszanie sie po tamtym terenie tkwi w odpowiednich ludziach - tambylcach i ich ukladach ze straza graniczna. Niepotrzebne sa zadne odgorne pozwolenia i papiery, potrzebny jest za to odpowiedni ukrainski przewodnik, ktory z Wami pojdzie. Oczywiscie trzeba mu za kazdy dzien wedrowki zaplacic. Sluze namiarami ale nie publicznie - prosze zainteresowane osoby o kontakt mailowy. Pozdrawiam, Asia.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
Mi*****ec
Użytkownik

Postów: 9
Data rejestracji: 05.03.08
Dodane dnia 05-03-2008 19:33
Witam,
Ja po Czywczynach i Hryniawach kilka razy chodziłem (wcześniej) i jeździłem (później) swoim Landroverem, organizując i prowadząc od kilku lat dosyć pokaźne wyprawy samochodowe w Karpaty. Jeżeli chodzi o samochody, poruszanie się systiemą (służę zdjęciami, są zresztą w necie), od Stoha do czwartej bramy na wysokości klauzy Łostuń i wzdłuż granicy wymaga zachodu i elementarnych uzgodnień z Pogranicznikami oraz leśnictwem. Natomiast potwierdzam, że nie ma żadnego kłopotu i nic to nie kosztuje, aby chodzić tam pieszo - trzeba sie zgłosić na posterunku w Szybenem i tylko wpisać do zeszytu. Dobrze jest także wymagać od nich karteczki z potwierdzeniem zgłoszenia - bojcy mają nienajgorszą łączność z 'zastawą' ale 'zastawa' nie zawsze informuje ich o każdej grupie i każdym pieszym. A jak ktoś ma sowieckie, topograficzne mapy 1:100 (mozna znaleźć w necie) i GPS-a, ukraiński przewodnik zgoła nie jest potrzebny...

Pozdrawiam

Edytowane przez Mi*****ec dnia 05-03-2008 19:35
www.globtroter4x4.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: zezwolenia na Góry Czywczyńskie
bk*****op
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 59
Data rejestracji: 22.06.08
Dodane dnia 22-06-2008 14:05
Witam!!!
O d dwóch lat zezwolenie na przejście trasą graniczną od Stoha w stronę Palenicy i Popa Iwana Maromoskiego wydaje dowódca zastawy w Szybenym. Trzeba wczześniej zgłosić się z paszportami i opracowaną trasą w zastawie.
nadmieniam że w tym roku wszystkie mosty w dlinie Czarnego Czeremoszu powyżej Burkutu zostały zerwane przez wiosenną powódź i zejście z trasy granicznej aby powrócić doliną do Szybenego może spowodować doże problemy.
Szlak od Stoha po Popa Iwana Maromoskiego jest oznakowany, ale niestety idzie po byłej drodze kołowej pod granicą. Oprócz tego jest możliwe przejście granią przez szczyty tylko trzeba uważać aby nie przechodzić na rumuńską stronę. W zastawie przestrzegają aby nie iść dokładnie granicą. Na pewno łatwiej jest w Szybenem dostać zgodę na przejście, jak w Bogdanie bo parokrotnie odmówiono mi zgody na wejście na Popa Iwana Maromoskiego z tej strony.
----------------------------------------------------------------
http://www.turnia.pl/galerie_gor/4052.php_konno_po_karpatach_maromoroskich_i_czarnohorze

http://www.turnia.pl/galerie_gor/2248.php_gory_czywczynskie_i_poloniny_hryniawskie
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
Mi*****ec
Użytkownik

Postów: 9
Data rejestracji: 05.03.08
Dodane dnia 22-06-2008 23:49
Nie wszystkie mosty zerwało, tylko ten jeden najbliżej Burkutu a przez pozostałe aż do starego posterunku Czemirnyj, da sie przejść (nie przejechać - samochodem trzeba dołem, sprawdziłem empirycznie kilka dni temu -smiley))

Pozdrawiam

MS
www.globtroter4x4.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
lu*****ek
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 7
Data rejestracji: 11.08.08
Dodane dnia 18-09-2008 12:45
Bylem Sierpniu w Czarnohorze i na Swidowcu i jakkolwiek sam na granicy niechodzilem to spotkalem sporo ludzi Polakow i Czechow ktorzy przeszli tam w tym sezonie bez zadnych zezwolen i klopotow.
Tylko jedna grupa Czechow spotkala p[ogranicznikow iale i dla nich skonczylo sie to tylko pouczeniam ze powinni miec bumage
Pozdrawiam Wszystkich
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Czywczyny - zezwolenia!
pa*****zx
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 3
Data rejestracji: 30.05.08
Dodane dnia 20-09-2008 08:34
Cześć,
wspominałem już na forum, że w końcówce maja wykonaliśmy z kolegą przemarsz z Diłowego przez Popa Iwana Marmaroskiego, grzbietem granicznym przez Stoha, zejście Ruskim Działem do Szybenego i dalej grzbietem Czarnohory do Łazeszczyny.

Teraz garść informacji z tej wycieczki w kwestiach granicznych:

Na wszelki wypadek, aby ograniczyć ryzyko pokrzyżowania planów przez służby, zastosowaliśmy procedurę opisaną tutaj i żadnych problemów później nie było.
W Diłowym wizyta w zastawie po kwitek, przeczekanie tam krótkiej ulewy i w drogę. Obsługa bez zastrzeżeń, zadzwonili do Mukaczewa potwierdzić pismo (mieliśmy kopię wysłanego faksu), sprawdzenie tożsamości, rutynowe pouczenie o zasadach ruchu przygranicznego, informacja o warunkach na górze - niezbyt dokładna, zatem wskazówka dla nas, że nie zapuszczają się tam zbyt często smiley i tyle. W pasie granicznym żywej istoty nie spotkaliśmy, ale to raczej dzięki temu, że tam jeszcze zima i dotrzeć trudno pojazdami, patroli z powietrza takoż nie było. Bezkarnie uszło więc nielegalne ok.1,5km wtargnięcie na terytorium unijne...no,ale omijaliśmy śnieżne nawisy Popa smiley oraz poruszanie się granicą (bezpieczniej i wygodniej omijać tak zaśnieżone północne zbocza nie mówiąc o walorach widokowych).

W Szybenym pogranicznicy nieźle zdziwieni, gdy zaszliśmy ich od strony granicy smiley
Zrobili kopie naszego faksu i pozwolenia (ten rejon podlega dowództwu w Czerniowcach). Jednak bardzo uparcie dopytywali czy czasem nie robiliśmy zdjęć w pasie granicznym i urządzeniom tam będącym...bo jeśli coś mamy "to wydalenie z kraju z wbiciem zakazu wjazdu na 2 lata" czy coś z tego rodzaju przygód. Szczęśliwie nie doszło do przeglądania fotek, chyba się przekonali do naszych zapewnień.
Wskazówka na przyszłość by aparat choć trochę ukryć przed wzrokiem funkcjonariusza wszelkiej maści smiley

PS.
Poza tym wiosna to wspaniałe biwakowanie przy granicy, brak problemów z wodą, brak wybujałej roślinności i ludzi.

Edytowane przez pa*****zx dnia 20-09-2008 08:48
http://tiny.pl/khjn Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum: